Radny Zenon Koput w kadencji 2010-2014 pełni funkcję wiceprzewodniczącego Rady Gminy Garbów. Dał się poznać jako wierny obrońca i lewa ręka wójta Firleja we wszystkich bolesnych i „niebezpiecznych” dla włodarza sytuacjach. Łatwo sięga po oręż słowny podczas sesji rady gminy nie cofając się przed złośliwościami i manipulacjami. Ma na swoim koncie 53 wypowiedzi cytowane w protokołach z sesji.
Twardy przeciwnik funduszu sołeckiego
Radny Zenon Koput wraz z całym „klubem” Porozumienia Niezależnych w marcu 2013 roku głosował przeciwko wyodrębnieniu funduszu sołeckiego. Stanowisko takie było sprzeczne z oczekiwaniami większości sołtysów poszczególnych wsi, jak też z oczekiwaniami świadomych rzeczy mieszkańców. Ciekawe, że w tak jasnej obywatelskiej sprawie nie przemawiały do niego żadne racjonalne argumenty. Murem bronił stanowiska zalecanego przez wójta Firleja. Aż prosi się powiedzieć „stara gwardia zawsze wierna”.
Bezwzględny lobbysta wiatrakowy
Wiceprzewodniczący Koput dał się wszystkim poznać jako bezwzględny promotor i lobbysta wiatrakowy. W swoich „dywagacjach” na temat farm wiatrowych nie cofał się przed wypowiadaniem wypowiedziami poniżającymi, tych którzy przed wiatrakami bronią innych ludzi. Stosowane prze niego „argumentacje” czy raczej manipulacje mijały się z prawdą i były w większości nastawione na próby ośmieszania i oczerniania. „Osoby, które nie chcą wiatraków, chcą wracać na drzewa” albo „ci, którzy sprzeciwiają się wiatrakom chcą jeździć furmankami” to obraźliwe sformułowania, których autorem jest pan Koput. W swoich tyradach za wiatrakami, podobnie jak wójt Firlej, pomijał skrzętnie fakt, że ludzie nie sprzeciwiają się samym wiatrakom jako takim, ale zbyt bliskiej odległości farm wiatrowych od ich domów. Tak naprawdę, obaj panowie nigdy nie podjęli rzetelnej dyskusji na ten temat sprowadzając całe zagadnienie do przepychanek i ośmieszania przeciwników. Gdy mieszkańcy składali protesty przeciw farmom wiatrowym nie stanął w ich obronie jako wiceprzewodniczący rady gminy. Wraz z panem Dudzikiem jest on bezpośrednio odpowiedzialny za to, że pierwotnie nie doszło nawet do głośnego odczytania tych protestów. Stało się tak dopiero po interwencji radnej Agnieszki Nalewajek. Stronnicze i obraźliwe zachowanie i pana Koputa w tej sprawie jako wiceprzewodniczącego rady gminy, zdaniem redakcji dyskwalifikuje go jako kandydata na radnego.
Nie ma co liczyć. Trzeba kupować wodę od zewnętrznych spółek i już
Radny Zenon Koput głosował przeciw sporządzeniu ekspertyzy w sprawie opłacalności zakupów wody od spółek będących kolejnymi właścicielami stacji wodociągowej w Zagrodach. Sprzeciwiał się również sprawdzeniu kosztów ewentualnego uniezależnienia się od tych spółek dzięki dostawom wody z ujęć, których właścicielem jest gmina Garbów. Dał temu wyraz w głosowaniu za odrzuceniem projektu uchwały, który miał zmusić wójta Firleja do podjęcia odpowiednich działań czyli do tego, aby po wielu latach kupowania wody w końcu „usiadł i policzył czy byłoby tanio”. Postawa taka, to ucieczka od podstawowych zasad ekonomicznego myślenia i zarządzania majątkiem, która zdaniem wielu podważa całkowicie zaufanie do stronnictwa „niewiedzy”.
Brak poparcia dla darmowych sal dla mieszkańców
W przypadku tego głosowania, podobnie jak pan Ostapiński, radny Koput wstrzymał się od głosu, co należy przyznać jako plus, biorąc pod uwagę, że ogólny trend był niepomyślny…
Przeciw przejrzystości gminnych finansów
W głosowaniu z 5 września, które przejdzie do historii gminy Garbów, jako wydarzenie, w którym 11 z 14 obecnych radnych zagłosował przeciw samym sobie i swojej misji, radny Koput, jak zawsze pozostał wierny rekomendacjom wójta. Głosując „przeciw” podniósł on rękę na zupełnie czysty obywatelski projekt uchwały zmierzającej do uczynienia gminnych finansów transparentnymi i jawnymi dla każdego mieszkańca. Postawa taka jest nie do wybaczenia komuś, kto ma takie doświadczenie i przez tyle lat zasiadał w radzie gminy.
A dlaczego nie można nikogo nazywać „nawiedzonym”? Arogancja władzy w czystej postaci
W swoich wypowiedziach Zenon Koput dopuszczał się sformułowań niemerytorycznych, które stygmatyzowały inne osoby jako zacofane itp… Gdy wójt Firlej powiedział o wiceprezesie Lubelskiej Izby Rolnej, że jest „nawiedzony”, a jedna z radnych powiedziała, że tak wójtowi mówić nie wolno, głos zabrał radny Koput pytając: „A dlaczego nie można nikogo nazywać „nawiedzonym”? Zamiast przyznać rację radnej, że wójt zwyczajnie się zapędził i dopuścił czegoś za co winien od razu przeprosić, pan Koput bronił zachowania, które jest nie do obronienia z punktu widzenia kultury komunikacji społecznej na osi władza-obywatel. Zachowania werbalne, które zaprezentował pan radny Zenon Koput można uznać za jeden z symptomów choroby, która drąży garbowski samorząd. Faktem dodatkowo obciążającym go winą jest to, że pełni on funkcję wiceprzewodniczącego rady i jako taka osoba powinien bronić się przed wszelką stronniczością i nadużyciami wypowiedzi w czasie obrad.
wyb-red
Kryteria oceny – wyjaśnienie redakcji
Analizie poddane są głosowania z ostatnich dwóch lat, w których występowały istotne różnice pomiędzy poszczególnymi radnymi. Pominęliśmy wszystkie głosowania, gdzie rada głosowała jednogłośnie lub prawie jednogłośnie, gdyż nie ma to znaczenia dla dokonania oceny poszczególnych radnych. Jeżeli ktoś z Szanownych Czytelników, że pominięte zostało jakieś istotne głosowanie dotyczące ocenianego radnego, prosimy informację.









Atutem pana Koputa jest jego aktywność i zaangażowanie. Tylko szkoda, że przeciw ludziom.