W Donieckiej Republice Ludowej (DRL) i Ługańskiej Republice Ludowej (ŁRL) wybrano legalne organy władzy; Duma Państwowa będzie z nimi współpracować – oświadczył w niedzielę przewodniczący parlamentarnej Komisji Obrony Franc Klincewicz.
Najważniejszy wniosek, jaki można wyciągnąć już teraz, sprowadza się do tego, że wybory się odbyły nie bacząc na próby ich storpedowania
— oznajmił Klincewicz, cytowany przez agencję Interfax.
Co ciekawe, Rosjanie znali wyniki wyborów… jeszcze przed ich końcem. Ukraińskie służby przechwyciły bowiem rozmowę przeprowadzoną wczesnym popołudniem przez jednego z liderów terrorystów w Doniecku Olega Frołowa, który o wyborach dyskutował z Leonidem Baranowem, byłym „ministrem” Donieckiej Republiki Ludowej. Rozmawiali o frekwencji i… wynikach plebiscytu – podaje agencja UNIAN.
CZYTAJ TAKŻE: Poroszenko o wyborach w prorosyjskich republikach: „To farsa pod lufami karabinów!”
Pojawia się informacja o frekwencji na poziomie 54 procent, a poparcie dla terrorystów ma wynieść ponad 80 proc.








Podobno jedna pani z Bogucina wyciągnęła kiedyś siedząc w komisji frekwencję wyborczą 103% !!!! Ludzie przychodzili i byli już „zagłosowani”. Napiszcie coś o tym.
Czy to chodzi o tę panią, której córka startowała kiedyś od Palikota? Pani „D”
Czy to ta sama pani, którą panie radne Chabros i Michoń oraz pan Ostapiński rekomendowali radzie gminy na ławnika?
A kiedy to było?
wrzesień 2011
a to nie chodzi o byłą panią dyrektor?, żeby nie tak z nazwiska:)
A w którym to było roku? Osoby, które mają wiedzę prosimy o kontakt z redakcją.
Wszyscy wiedzą, że chodzi o panią D, jak pewien ptak, ale zmowa milczenia, to było dawno, może ktoś pamięta w którym roku. Ale teraz chodzi dumna jak paw i mało kto tę kobietę lubi.
Ptak na D ? Niech zgadnę. To musi być Dzierżba. A dokładnie Dzierżba srokosz.
„Nadziewają swoje niezjedzone ofiary na kolce ciernistych krzewów, bądź wtykają je między rozwidlenia gałązek. Zabierając się do jedzenia rozszarpują swoje ofiary. Nie darmo pierwszy człon naukowej nazwy (Lanius), w przetłumaczeniu na nasz język, brzmi rzeźnik.
Samce srokosza potrafią być wręcz perfidne wobec swoich samic. To, nic że je zdradzają. Robi to wiele ptaków. Monogamia, jak u kruków czy kawek, u ptaków jest nieczęsta. Samce srokosza posuwają się do tego, że prawowitym samicom przy wysiadywaniu jaj, przynoszą ochłapy, podczas gdy „kochankom” frykasy. Miłośnicy serialów Ilony Łepkowskiej zauważą, że jej bohaterowie srokoszowi w zdradach raczej nie dorównują…”
do Ornitologa; opis to by pasował, ale to chodzi o bardziej pospolitego ptaka, choć nie tak powszedniego jak wróbel czy wrona. To w sam raz takiego na ławnika do sądu, to razem z resztą wymiaru sprawiedliwości rozszarpią nawet niewinnego….
No kto zgadnie? Temu dam kukułkę.
strona widze trzyma swój poziom