Dziwny ten holenderski kraj. Nie dość, że nie traktuje wraku samolotu „symbolicznie”, to jeszcze zamierza go sprowadzić do kraju, gruntownie przebadać i wyciągnąć wnioski. Jakby nie mogli uczyć się od innego „europejskiego” (przynajmniej w deklaracjach) kraju…
Tak czy inaczej plany Holendrów skrzyżują się z naszym państwem. Przypadkowo. W piątkowy poranek wrak samolotu malezyjskich linii lotniczych, który został zestrzelony nad Ukrainą, wjedzie na teren Polski.
Nasze służby ustaliły z Ukraińcami, że samochody mają być odprawione na specjalnych warunkach, by przebiegało to wyjątkowo sprawnie
źródło: wpolityce.pl / rmf fm







