Wielki Piątek

Wielu rozważa Moją Mękę zawartą w tajemnicach bolesnych Różańca Świętego i w stacjach Drogi Krzyżowej(,) i głównie skupiają się na Moich cierpieniach cielesnych.

A jednak nie one były największe i nie w nich dokonała się Moja Ofiara. Moja Ofiara dokonała się w Duszy Mojej podczas modlitwy w Ogrójcu i potem w ciemnicy, gdzie szatan miał swobodny dostęp do Mnie w sferze Ducha, a Moja łączność z Ojcem była oddalona.

Wtedy wszelkie zło uczynione przez ludzi – przeszłe i przyszłe – otoczyło Mnie i przenikało Moją Duszę, a Ja musiałem to wytrzymać i pokonać, bo taka była wola Ojca i tak chciałem.

Cierpienia fizyczne, które były okrutne(,) i które świat ujrzał, były tylko bladym odbiciem cierpień Mojej Duszy. Cierpienia fizyczne są ograniczone wytrzymałością ciała. Gdy granica jest przekroczona – ciało umiera. Dusza nigdy nie umiera, a nasilenie cierpień duchowych nie ma granic – granicą jest wielkość zła i oddalenie od Boga.

Byłem sam z Miłością Ojca w Duszy wobec zła świata i piekła. Moją bronią była Miłość. I wtedy [,] i tam dokonała się konfrontacja[,] i nastąpiło zwycięstwo. Ono było w Duszy Mojej zawsze – dla Mnie przecież czas nie istnieje, a dany jest tylko światu i stworzeniom.

Świat i stworzenia spotykają się ze Mną w czasie. W czasie się pojawiają i znikają[,] i przechodzą do wieczności, gdy wypełniona zostanie miara, jaka jest im dana.

W czasie przyszedłem na ziemię jako Człowiek, by objawić Miłość. By ukazać zwycięstwo Miłości. Jedynie Miłość jest zwycięska. Wszystko w zetknięciu z Miłością musi spłonąć i ulecieć do Nieba jako wonny dym kadzidła albo zamienić się w popiół i pozostać w ciemności piekła.

Przyszedłem ogień rzucić na świat. I płonie. I będzie płonął[,] aż wszystko ogarnie i zamieni w wonny dym chwały albo w popiół potępienia.

Alicja Lenczewska
Słowo pouczenia

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top