Warto oddać się temu, co wynosi nas ku niebu. [słowo na niedzielę]

W dzisiejszej Ewangelii pojawia się pytanie o to, komu służymy, za kim, za czym idziemy, komu oddajemy swoje serce. Warto oddać się temu, co wynosi nas ku niebu, a nie temu, co ściąga ku ziemi. Ewangelia mówi o ludziach dobrze i źle żyjących, o Sądzie Ostatecznym i o miłości bliźniego.

Życie trzeba traktować bardzo poważnie i być świadomym konieczności podejmowania odpowiedzialnych wyborów. To, co teraz robimy, ma znaczenie nie tylko w tym życiu, ale i w przyszłym. Bóg rozciąga przed człowiekiem dwie drogi: jedna prowadzi do życia, czyli nieba, a druga jest drogą śmierci, prowadzącą do piekła. Każdy nasz wybór, każda decyzja, każde pominięcie dobra jest poruszaniem się po jednej z tych dróg. Stąd zasada: „Cokolwiek czynisz, czyń dobrze i wypatruj końca”.

Co możemy przeżyć, kiedy staniemy na Sądzie Bożym? Zaskoczenie, zdziwienie. Okazuje się, że zaskoczeni są zarówno ci, którzy weszli do królestwa Bożego, jak i ci, którzy zostali potępieni. Kto wejdzie do królestwa Bożego? Ten, kto okazuje miłosierdzie. Czyniący miłosierdzie często nie są świadomi, że poruszają się po drodze prowadzącej do nieba. Czynią, bo tak trzeba, ponieważ staje przed nimi człowiek potrzebujący wsparcia.

Kim są potępieni? Oni zapewne znają Jezusa i przeżywają zaskoczenie jego wyrokiem. Wiele czynili dla Pana, lecz nie mieli na uwadze tych, którzy potrzebowali miłosierdzia. Stawiają pytania, w których wyczuwamy rozczarowanie, wyrzut skierowany w stronę Boga.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

Źródło:pierzchalski.ecclesia.org.pl

Grafika: Hans Memling, „Sąd Ostateczny”

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top