Nawiedzaj Przenajświętszy Sakrament [słowo na niedzielę]

Nawiedzaj Przenajświętszy Sakrament. Idź do Jezusa jak dziecko do matki, jak przyjaciel stroskany, zmęczony, idzie do przyjaciela, u którego wie, że znajdzie pociechę i pomoc. Idź, powiedz twemu Jezusowi wszystko, co masz na sercu. Ty go nie widzisz, ale On jest w tabernakulum – w to możesz silniej wierzyć aniżeli we własne twoje istnienie.

Gdy klęczysz przed tabernakulum i nie wiesz, o czym myśleć, i myśli ci się nie kleją, wtedy uniżaj się przed Panem jak najgłębiej. Ty jesteś szarym, grubym płótnem, nic nie możesz, ale cicho, pokornie wystawiaj swą nędzę na działanie promieni miłości, wychodzących z tabernakulum, i Jezus duszę twą biedną, jak słońce płótno, uczyni białą i piękną.

Tak, leż w promieniach Słońca Eucharystycznego cichutko. Choć ci się wydaje, że nic nie robisz, ale czekaj i ufaj – Jezus sam w duszy twej pracuje, tylko od Jezusa nie uciekaj!

Gdy czasem smutek, troska, zniechęcenie wślizgnie się do duszy twej, chcąc ją przygnieść do ziemi, wtedy szczególniej idź do tabernakulum – tam twój skarb! Cóż wszystkie trudności i przykrości mogą ci zaszkodzić? Jezusa odebrać ci nie mogą. A póki masz Jezusa, to z Nim masz i szczęście nieba, i światło nieba, niebo samo! O, jak wszystko, co ziemskie, wobec tego maleje!

Gdy klęczysz u stóp tabernakulum, otwierając szeroko serce na to pragnienie miłości, wtedy bądź pewny, że Jezus to pragnienie przyjmie i dopomoże ci do osiągnięcia miłości, jakiej gorąco pragniesz, i odda ci za twą słabą, niedoskonałą miłość całą ogromną miłość Boskiego swego Serca.

Kochajcie Go w Sakramencie Miłości! On waszym skarbem, dla Niego żyjcie, dla Niego pracujcie… Niech On będzie źródłem waszej radości, waszego pokoju, waszego szczęścia.

O, gdybyśmy tak naprawdę wierzyli!

Jezus, Pan mój, Bóg mój, Brat, Pocieszyciel, Siła moja, Światłość, Życie życia mego – jest w tabernakulum. A mnie to tak mało obchodzi, bo mnie nie ciągnie do Jezusa! Mam może kościół blisko, parę kroków od domu, a do Jezusa nie zaglądam. Nic nie mam Mu do powiedzenia… Dlaczego? Przecież ta najcudowniejsza ze wszystkich przyjaźni – święta przyjaźń z Jezusem tyle daje nam szczęścia.

Szukaj, gdzie chcesz, nigdy nie znajdziesz więcej szczęścia, jak w tym zachwycie duszy, pogrążonej w cichej modlitwie u stóp tabernakulum. Tam najpewniej znajdziesz siłę w słabości, pociechę w zmartwieniu, radę w wątpliwościach, szczęście w krzyżu – byleby z wiarą i miłością oczy ku Jezusowi podnieść.

Św. Urszula Ledóchowska

Świętość jest czymś tak prostym

Grafika: http://bernardynki.com/do-najswietszego-sakramentu.html

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top