Czy to próba zastraszenia? Podpalono drzwi mieszkania działacza ruchu antywiatrakowego

W nocy z 27 na 28 listopada ok. godz. 00:30 oblano substancją ropopochodną i podpalono drzwi do mieszkania Macieja Prażmo, działacza, społecznika, organizatora wielu inicjatyw obywatelskich. Mieszkanie znajduje się w budynku wielorodzinnym na 2 piętrze.

Prowadzę szeroką działalność społeczną. Bywa, że reprezentuję mieszkańców, jestem rzecznikiem ich praw. Prowadzę także działania strażnicze – strzegę zasad demokracji, w szczególności u lokalnego samorządu. Wiele spraw budzi emocje moich oponentów. Ujawniam niewygodne fakty

– zaznacza Prażmo.

Czy to właśnie ta działalność stała się przyczyną nocnego ataku na mieszkanie Prażmy? To wkrótce będzie wyjaśniać prokuratura.

Postać Macieja Prażmy stała się szerzej znana wiosną 2014, gdy wraz z mieszkańcami gminy Kozłowo koło Nidzicy podjęli blokadę budowy elektrowni wiatrowych, których w sąsiedztwie ich domów miało powstać co najmniej 32.

Komitet Obrony Praw Mieszkańców Gminy Kozłowo – „Wiatrakom Mówimy NIE” zdobył pisemne poparcie co dziesiątego dorosłego mieszkańca. Władze gminy uzyskały pozwolenia, które umożliwiają budowę aż 32 elektrowni wiatrowych o mocy 2 MW. Niektóre siłownie miały mieć prawie 200 m wysokości.

Maciej Prażmo w marcu 2014 mówił „Naszemu Dziennikowi” że „dysponuje dokumentami świadczącymi o działaniach prowadzonych przez władze gminy w kierunku lokalizacji u nas następnych 23 elektrowni wiatrowych”.

Raporty środowiskowe dla tych inwestycji nie były opiniowane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie. Jak twierdził Komitet, sporządzone je na podstawie nieaktualnych map sprzed 20 lat.

Nie ma na nich wielu budynków mieszkalnych, więc może się okazać, że turbiny staną jeszcze bliżej od domów niż co najmniej 450 metrów przewidywane w tych raportach

– mówił wtedy wskazując, że inwestor zignorował konieczność przeprowadzenia dokładnych obserwacji ptaków, co też jest wymagane przy opracowywaniu raportu środowiskowego.

Komitet „Wiatrakom Mówimy NIE” zaskarżył decyzje władz samorządowych do wojewody warmińsko-mazurskiego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Czy ktoś próbuje zastraszyć społecznych działaczy?

więcej

źródło: wpolityce.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Czy to próba zastraszenia? Podpalono drzwi mieszkania działacza ruchu antywiatrakowego

  1. Jola

    Straszne rzeczy się dzieją w Polsce, jak w jakimś dzikim kraju, ale najgorsza jest znieczulica ludzi, kiedy mówią: to nie moja sprawa. Telewizja zabiła sumienia wielu naszych rodaków. Idziemy w złym kierunku zarówno w gminie jak i w całej Polsce. Małą grupę ludzi rusza, że wójt łamał i łamie prawo, trzeba dalej to przypominać. Niedługo temat wiatraków też powróci. Można wyzywać, podpalać, kłamać publicznie, ale nie wolno tych zachowań krytykować. Takiej demokracji doczekaliśmy się w Polsce. Pewnie sąd uzna, że sam sobie jest winien, że go podpalili.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top