„Wstrząsające”, „Były prezydent powinien siedzieć” – to reakcje niektórych posłów po wysłuchaniu wystąpienia Mariusza Kamińskiego, które przekonało nawet część polityków PO. „Gazeta Polska” już w 2011 r. dotarła do szczegółów operacji specjalnej CBA w sprawie sprzedaży willi w Kazimierzu Dolnym.
Oto fragment tekstu Doroty Kani zamieszczonego w „Gazecie Polskiej” w 2011 r.
Chodziło o operację CBA, która – jak dowiedziała się „GP” – nosiła kryptonim „Krystyna”. Jej celem było zebranie dowodów, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy dysponują majątkiem, który nie ma pokrycia w ich dochodach, a więc pochodzi z nielegalnych źródeł. […]
Temat majątku Kwaśniewskich szybko ucichł. Aż do marca 2007 r., kiedy opinia publiczna poznała szczegóły rozmowy Józefa Oleksego, byłego premiera i ministra spraw wewnętrznych w rządach SLD oraz byłego marszałka Sejmu, z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym. Pogawędkę nagrano we wrześniu 2006 r. Oleksy opowiadał Gudzowatemu o niewyjaśnionym pochodzeniu majątku „małego krętacza” – jak go nazywał – „Olusia Kwaśniewskiego”.
OLEKSY: Kupili przecież w Kazimierzu całe wzgórze od Jaśka Wołka. To jest ten artysta. Byłem tam. Piękne. Ale ich sprawa, ja nikomu nie zazdroszczę. Tylko że gdyby ktoś się zawziął, to apartament u Krauzego to jest minimum 4,5 mln zł. Przecież to jest 400 m, tam chodzi po 11 tys. metr, to policz sobie, ile to kosztuje, ten 400-metrowy apartament. Dom w Kazimierzu – nie umiem tego wycenić, ale na pewno jest to droga sprawa. Jazgarzew 6 ha działki z asfaltową drogą zrobioną do samego domu przez pola. I to nie jest wszystko. Ma tego majątku trochę. Jak zderzysz jego wynagrodzenia prezydenckie, a nawet Joli dochody, no to co z tego, że ona ma 100 tys. za ten program w telewizji [TVN Style], by się wstydziła tam występować.
GUDZOWATY: Miesięcznie?
źródło: niezalezna.pl








