Taśmy prawdy pokazują nam, jak kłamią ludzie obecnej władzy. Nie kłamią tylko wtedy, gdy śpią

Po ponad roku od wybuchu tzw. afery taśmowej do opinii publicznej docierają informacje o kolejnych rozmowach ludzi obecnej władzy. Rozmowach kompromitujących, pokazujących totalny upadek moralny obecnej ekipy. Taśmy prawdy pokazują nam jak publicznie kłamią ludzie obecnej władzy. Nie kłamią tylko wtedy gdy śpią.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe szokujące taśmy prawdy! Bieńkowska: „Kontrole robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze”. Rynasiewicz: „Mówię mu, no chłopie, weź to, k…, zrób”

Z ujawnianych rozmów wyłania się smutna prawda o obecnych rządach. Miejmy nadzieję, że już wkrótce odchodzących. Ówczesna wicepremier, a dzisiejsza komisarz unijna Elżbieta Bieńkowska, ta która razem z Donaldem Tuskiem czmychnęła do Brukseli, w jednej z nagranych rozmów przyznaje z rozbrajającą szczerością o manipulowaniu raportami Najwyższej Izby Kontroli i marnotrawieniu setek milionów złotych dotacji europejskich na służbę zdrowia.

To znaczy wiadomo, że to nie jest prawda, ale co, kto będzie te pieniądze zwracał? Ja wiem, jak jest, kontrole robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze. A jest źle, ale to są setki milionów złotych.

To tylko wycinek z ujawnionej właśnie rozmowy pani Bieńkowskiej, która na wcześniej ujawnionych taśmach mówiła o polityce rządu wobec górnictwa:

Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem i z tą gospodarką, po prostu takie zaniedbania… Prawda jest, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło.

Te słowa szczególnego znaczenia nabierają właśnie teraz. Dzisiaj mija termin realizacji porozumienia rządu z górnikami, podpisanego w styczniu tego roku w obecności pani premier Kopacz. To już pewne, że Ewa Kopacz nie dotrzyma zobowiązań podpisanych przy jej udziale. Oszukała górników, oszuka wszystkich Polaków.

Kilka lat temu Węgrami wstrząsnęła tzw. afera Gyurcsanego. Do mediów wyciekło przemówienie ówczesnego socjalistycznego premiera Gyurcsanego na zamkniętym spotkaniu partyjnym. Gyurcsany mówił do swoich towarzyszy partyjnych.

Kłamaliśmy przez ostatnie półtora roku.(…) Nie znajdziecie ani jednego znaczącego posunięcia rządu, z którego moglibyśmy być dumni.

Kłamaliśmy rano i wieczorem. (…) Nie mieliśmy wyboru, bo spieprzyliśmy gospodarkę, i to nie tylko trochę, ale bardzo.

W wyniku tej afery socjaliści zostali odsunięci od władzy.

Słowa wypowiedziane przez Gyurcsanego równie dobrze mogłaby wypowiedzieć premier Kopacz na dzisiejszym podsumowaniu roku swoich rządów. Oddają one prawdę nie tylko o roku jej rządów, ale także o ośmiu latach rządów Platformy.

źródło: wpolityce.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top