– Dwie kadencje to dostateczny czas, by „obudować” wokół siebie istotne środowiska w danym mieście czy gminie. To sprawia, że w każdych kolejnych wyborach konkurencja jest coraz mniejsza – zauważył ekspert, podkreślając przy tym, że proponowane przez PiS zmiany nie uderzałyby bezpośrednio w osoby sprawujące funkcje wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast.
– Jeżeli są dobrymi włodarzami, mogą sprawdzić się na innych polach. Mogą kandydować do Sejmu czy Senatu, próbować sił w ogólnopolskich wyborach prezydenckich. Nie jest powiedziane, że ktoś przez całe życie musi być prezydentem, wójtem czy burmistrzem.
źródło: Polskie Radio
więcej…




