Sztab Bronisława Komorowskiego zmienił we wtorek zdanie i nie wykluczył, że weźmie udział w debacie proponowanej przez Pawła Kukiza. Wcześniej na udział w niej zgodził się kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda. Późnym wieczorem Paweł Kukiz odniósł się do ostatnich wydarzeń na facebooku:
W dniu dzisiejszym dowiedziałem się od Janka Pospieszalskiego, że najbliższy jego program z zaplanowanym moim udziałem zostaje zdjęty z anteny bez podania przyczyny.
Seria ostatnich medialnych zdarzeń i ich dziwna koincydencja szokują nawet mnie, nawykłego do sytuacji niecodziennych. Lisy, Sianeckie i inne Tumanowicze postawione w stan gotowości. Tu już nawet nie chodzi o jakość debaty publicznej, poziom demokracji czy partycypacji społecznej obywateli. Ale o skalę i możliwości Systemu w manipulacji rzeczywistością. To już jest wojna.
I teraz pojawia się pytanie – czy w związku z zaistniałą sytuacją za wszelka cenę dążyć do debaty Duda-Komorowski z moim udziałem?
Sztab Pana Komorowskiego zażądał zmiany miejsca debaty. Z Lubina na Warszawę. Czyli zero „roboli” na widowni bo „mogą tupać i gwizdać”. Nie zgodził się również na to, abym ja osobiście debatę poprowadził. Bo (za Bronisławem Komorowskim): „Kukiz musi się zdecydować, czy chce byc politykiem czy obywatelem”.
źródło: niezależna.pl








