Milion jak kamień w wodę. Czy opłaca nam się kupować wodę od kogoś czyli pana wójta teoria względności opłacaloności… [cześć 2]

Czy opłaca nam się kupować wodę od kogoś czyli pana wójta teoria względności opłacalności kupowania drogiej wody, podczas gdy mamy tańszą własną!

Czy opłaca nam się kupować wodę od kogoś, mając własne ujęcia wody, będące własnością gminy? Tutaj, widać już, że nie da się szybko zbyć radnych, więc głos zabiera pan wójt wypowiadając na początek złotousto niemalże brzmiące zdania zagajenia. Warto powtórzyć je tutaj w całości. Otóż brzmiały one następująco: Znaczy proszę państwa! To jest rzecz względna czy nam się opłaca czy nie.

Hmm. Cóż odpowiedzieć? Może czasem zachodzą takie niejasności odnośnie względności opłacalności, ale z reguły każdy przedsiębiorczy czy choćby gospodarny człowiek, zanim, mówiąc potocznie, wejdzie w jakiś biznes, właśnie siada i liczy, a dopiero potem podejmuje odpowiedzialnie decyzje. Siadanie i liczenie to podstawowe czynności gospodarza, bez których trudno mówić o efektywnej gospodarności. I nie ma tu żadnej, jak pan wójt to nazywa, rzeczy względnej, ale zwykły długoterminowy rachunek ekonomiczny, który trzeba rzetelnie przeprowadzić. Jeżeli przedsiębiorcy czy skrzętnemu zarządcy zdarzy się tak, że na skutek zewnętrznych okoliczności, musi on coś kupować na niekorzystnych dla niego warunkach, od razu zaczyna główkować, jak zmienić źródło dostaw danego towaru by jak najszybciej uniezależnić się od zbyt drogiego dostawcy, a tym samym zminimalizować ponoszone w każdym miesiącu straty. To proste jak dwa razy dwa. W takich sytuacjach powiedzenie Czas to pieniądz objawia swoją prawdziwość ze szczególną wyrazistością. Rozumie to każdy, przedsiębiorca, każdy gospodarz i każdy kto próbuje uczciwie i odpowiedzialnie zarządzać własnym lub cudzym majątkiem.

rzeczwzględna

Wyjaśnienie teorii względnej opłacalności pana wójta. Był taki czas, jak wiecie, ta firma, eee do gminy nie zapłaciła nigdy…. (…) I tym sposobem 900 tysięcy zadłużenia podatku od nieruchomości…

Wyjaśnienie przez pana wójta tej względnej opłacalności jest następujące. Cytuję słowa pana wójta w całości: Był taki czas, jak wiecie, ta firma, eeee do gminy nie zapłaciła nigdy, w sposób normalny, że tak powiem podatku. I my przez jakiś okres, już, już w tej chwili nie, nie powiem dokładnie, bo nie pamiętam, żeśmy sobie rekompensowali wzajemnie. Oni nam nie… no… nie płacili, bo nie płacili podatków, ale my jednocześnie, żeśmy nie płacili im za wodę. Ale od tego roku, bodajże od Nowego Roku, no… nie powiem, że się ktoś wycwanił, no ale, zmienił zasady działania… i teraz dwie spółki są…. Jedna prowa…, jedna zajmuje się wodą i ściekami, a… inna resztą, całym tym pozostałym majątkiem. (….) I teraz już płacimy. O co w tym wszystkim chodzi wyjaśnia krótko pani Skarbnik: I to jest właśnie ten problem, właśnie problem jest w tym, że ten, kto sprzedaje wodę nie jest właścicielem ujęcia wody. Nie jest podatnikiem. A właścicielem jest firma druga… która też nie płaci podatku. To wszystko, jak widać na nagraniu, budzi najwyraźniej zadowolenie przewodniczącego Dudzika, który kwituje z lekkością wypowiedź pana wójta i pani skarbnik słowami: Ludzie myślą. Tak, panie przewodniczący, ludzie myślą. Ci co łupią gminną kasę nie płacąc podatków i sprzedając nam droższą wodę myślą i są w tym skuteczni robiąc to dla prywatnej korzyści. Nasi jednak ludzie, to znaczy ci, którzy pełnią jako nasi urząd i którzy powinni myśleć, wcale w tej sprawie nie myślą. A może wcale nie chcą myśleć? Bo jak mówi na koniec tej części rozmowy pani skarbnik: I tym sposobem 900 tysięcy zadłużenia podatku od nieruchomości… Powyższe wypowiedzi w żadnym razie nie potwierdzają teorii względnej opłacalności, na jaką powołuje się pan wójt. Wprost przeciwnie. Wynika z nich jasno, że mamy tu do czynienia z bezwzględną nieopłacalnością, która narusza gminną kasę.

Rekompensata nie załatwia sprawy.

Trzeba tutaj wyraźnie stwierdzić, że „odzyskiwanie” niepłaconych przez firmę podatków na zasadzie rekompensaty polegającej na niepłaceniu za odbieraną wodę wcale nie załatwia sprawy! Rzecz w tym, że od początku gmina powinna była otrzymywać należne jej podatki, a wodę powinna pobierać z własnych ujęć czyniąc stosunkowo niewielkie w porównaniu z obecnymi stratami inwestycje. Tym sposobem według pobieżnych wyliczeń, które w przyszłości spróbujemy uściślić, mielibyśmy około 2 miliony zł więcej w kasie. Rekompensata nie załatwiała więc sprawy od samego początku i tym bardziej nie załatwia jej teraz, gdy właściciele wodnego biznesu rozdzielili w cwany sposób handel wodą na dwa podmioty, z których jeden jest właścicielem ujęcia, który nie płaci należnych podatków, a drugi sprzedawcą wody domagającym się comiesięcznej wpłaty kilkunastu tysięcy zł z kasy Gminy. Moim zdaniem jest to celowe unikanie płacenia podatków, co jest czynem karalnym, a co pan wójt potwierdza pośrednio w swojej wypowiedzi mówiąc, że ktoś się wycwanił. Nie ktoś panie wójcie, tylko konkretni właściciele firm i osoby zarządzające tymi firmami, znane z imienia i nazwiska.

Pan wójt kilkukrotnie bezradnie rozkłada ręce w czasie swoich wypowiedzi. To charakterystyczne i znamienne w tej sprawie. Niestety nie tego oczekujemy od zarządzającego wspólnym majątkiem. Oczekujemy wyraźnej woli  rozwiązania gospodarczego problemu i skutecznych działań, które jak najszybciej zabezpieczą nadwyrężone interesy Gminy. Mówię wprost. Wieloletni brak takich działań całkowicie podważa moje zaufanie do wójta w sprawach gospodarczych.

c.d. tutaj

Nagranie z sesji Rady Gminy dotyczące tej sprawy

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Milion jak kamień w wodę. Czy opłaca nam się kupować wodę od kogoś czyli pana wójta teoria względności opłacaloności… [cześć 2]

  1. monika

    Ja zwykle nie pisze tu komentarzy, bo tu nie da sie rozmawiac, ale moim zdaniem takie szydzenie poprzez taki cytat jest na poziomie gimnazjalisty. Prostactwo. Wstyd autorze, wstyd.

    Reply
  2. jota

    Jak zwykle pani nie pisze ale jednak pani napisała. temat ważny i kompromitujący dla obecnej administracji gminnej więc trzeba trochę pomieszać prawda?

    Reply
  3. kerra

    A czegóż autor ma się wstydzić pani moniko? Proszę nam powiedzieć bo nie rozumiemy. Tekst jest świetny. Zawsze państwo próbują odwrócić kota ogonem i mieszać ludziom w głowach.

    Niech ci co zabierają publicznie głos na sesjach rady się wstydzą za wypowiadanie kompromitujących ich słów. To pani zarzut jest na poziomie gimnazjalisty a od poziomu autora tekstu niech pani się nie gniewa dzielą panią lata świetlne.

    Reply
    • Michczas

      Dokładnie! Na nagraniu z sesji widać który z radnych zabiera głoś najczęściej, i faktycznie powinny te osoby się wstydzić swoich wypowiedzi. Kompromitują się w oczach wszystkich. Brawo, trafna uwaga @kerra

      Reply
  4. persodrom Post author

    Pani Moniko, zapraszamy do merytorycznej dyskusji w tej sprawie. Myślę, że to jeden z kilku najważniejszych tematów w naszej gminie. Konkretna sprawa, która wymaga konkretnych rozwiązań. Pani zwraca w swoich komentarzach na rzeczy drugorzędne, a zupełnie pomija pani istotę sprawy. W tekście nie ma żadnego szydzenia choć jest pewna werwa i żywość. Przede wszystkim jednak jest kawałek trudnej do przyjęcia przez wielu prawdy. Trudność pochodzi stąd, że ta prawda niektórych oskarża. Niestety tak to już jest, że prawda jest wymagająca.

    Czy ma pani jakąś propozycję wyjścia ze stanu, w którym gmina płaci za wodę, a właściciel ujęcia nie tyle ma opóźnienia w płaceniu podatków, co unika ich płacenia od lat? Bez zewnętrznej presji władze nic nie zrobią.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top