„Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy” – John Edlegre [polecamy książkę]

WIĘCEJ INFORMACJI NA TOLLE.PL

Jezus to nie tylko ”baranek na rzeź prowadzony”, ale też ten, który powywracał stoły kupców w świątyni. Zrobił to używając siły i nie przebierając w słowach.

Kościół i Bóg oferują mężczyźnie coś podobnego, możliwość przeżycia przygody, w której będzie mógł potwierdzić swoją wartość, siłę. Bo to z braku prawdziwych mężczyzn świat dziś staje na głowie.

Książka o tym:

  • Dlaczego tak ważna w życiu synów i córek jest postać ojca, „prawdziwego mężczyzny” i jak wpływa na ich rozwój brak takiego ojca?
  • Dlaczego kobieta nie jest w stanie wychować syna na mężczyznę?
  • Jakie krzywdy nieświadomie wyrządzają swoim synom ojcowie? Jak je wyleczyć?
  • Czego tak naprawdę szuka mężczyzna, który poświęca się bez reszty pracy albo ma kochankę?
  • Czy w czasach emancypacji i równouprawnienia mężczyzna wciąż może być głową rodziny?
  • Jaką największą krzywdę nieświadomie wyrządzają kobiety swoim synom i mężom?
  • Jakie wyłącznie męskie cechy są najbardziej potrzebne w dzisiejszym świecie?
  • Dlaczego pornografia jest obecnie największym zagrożeniem dla mężczyzn? (nie chodzi o sam grzech). Odpowiedź może Cię zaskoczyć.
  • W jaki sposób już w szkole próbuje się uśpić nasze męskie instynkty, których potrzebujemy, aby być mężczyznami, mężami i ojcami?
  • Jak wygląda codzienna walka o piękną? Co to znaczy walczyć o własną żonę?

WIĘCEJ INFORMACJI NA TOLLE.PL

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “„Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy” – John Edlegre [polecamy książkę]

  1. cyt

    „Zaprzeczeniem doskonałości jest wola bycia poprawnym” (o. Pio)

    Książka bardzo ciekawa, pokazuje, że często żyjemy w zbiorowej hipokryzji. Sam od dawna zauważałem, że przez regułę źle rozumianej uprzejmości pozwoliliśmy na wiele zła w dzisiejszym świecie. Jeżeli na co dzień w stosunku do innych jesteśmy agresywni i kąśliwi to jest to oczywiście zachowanie, które nie powinno mieć miejsca. Jednak złość i gniew to naturalne i bardzo przydatne reakcje emocjonalne. Czy udawanie, że wszystko jest w porządku, gdy w rzeczywistości coś nam się nie podoba albo wręcz gotujemy się z wściekłości, jest dobre? Taka hipokryzja uprawiana przez wiele lat niszczy długotrwałe relacje znacznie skuteczniej niż wybuchy złości. Przez regułę źle rozumianej uprzejmości de facto zamieniliśmy dobre wychowanie na obojętność. Powszechna znieczulica, niewrażliwość na nieszczęście drugiego człowieka poniekąd mogą być wynikiem tego, że nikomu dzisiaj nie wypada wypowiadać swojego zdania. A przecież ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze! Z naszej strony konieczna jest zatem troska o siebie nawzajem oraz dbałość o to, czego nie dostrzegają pozostali. W ten sposób wszyscy się czegoś od siebie uczymy, rozwijamy, pozytywnie na siebie wpływamy. Czasami trzeba też tupnąć nogą i nieco ostrzej kogoś potraktować. To nie jest miłe dla żadnej ze stron, ale każdy z nas musi być czasem postawiony do pionu albo postawić do pionu innych. Właśnie tego nauczyła mnie ta książka, aby nie bać się takiej męskiej, stanowczej reakcji, dbałości o to, co dobre w innych, ale i przyjmowania krytyki, gdy ktoś inny widzi to, co we mnie jest złe. Z początku takie zachowanie prowadzi może do oziębienia relacji, ale gdy emocje miną (co trwa wiele tygodni, a nawet miesięcy) – wzmacnia wzajemne relacje.

    Reply
  2. tak dla przypomnienia

    Praw­da ma w so­bie zna­mię trwa­nia i wychodze­nia na światło dzien­ne, na­wet gdy­by sta­rano się ją skru­pulat­nie i pla­nowo uk­ry­wać. Kłam­stwo zaw­sze ko­na szybką śmier­cią. Praw­da zaw­sze jest zwięzła, a kłam­stwo owi­ja się w wielomówstwo. Korze­niem wszel­kich kry­zysów jest brak prawdy.
    ks. Jerzy Popiełuszko

    Reply
  3. c.d.

    Tyl­ko słów kłam­stwa mu­si być dużo, bo kłam­stwo jest de­taliczne i skle­pikar­skie, zmienia się jak to­war na półkach, mu­si być ciągle no­we, mu­si mieć wiele sług, którzy wed­le prog­ra­mu nauczą się go na dziś, na jut­ro, na miesiąc.
    ks. Jerzy Popiełuszko

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top