Cisowianka wspiera działania pro life. Partia Razem zachęca do bojkotu popularnej wody mineralnej

Partia Razem reklamuje Cisowiankę! Kawiorowa lewica poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że firma produkująca popularną wodę mineralną wspiera działania pro life.

Kto jeszcze kilka dni temu wiedział o tym, że Cisowianka wspiera ruch antyaborcyjny?  Sądzę, że niewielu z nas. Jednak jak powiedział sam Pan Jezus (a co wiernie opisał św. Mateusz) „nie ma nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione”. I za sprawą partii Razem wyjawione zostało, że wiceprezes zarządu spółki akcyjnej Nałęczów Zdrój, znanej jako producent wody mineralnej Cisowianka wspiera fundację PRO – Prawo do życia.

Działacze partii Razem wykonali skrupulatną, benedyktyńską wręcz pracę (przejrzeli sprawozdanie finansowe fundacji) i dotarli do informacji, z której wynika, że wiceprezes Paweł Witaszek (a konkretnie jego Fundacja Rodziny Witaszków) przekazał 60 tys. złotych ludziom, którzy bronią nienarodzonych dzieci przed zbrodnią aborcji. To oczywiście oburzyło razemowców, których twarze od razu przybrały intensywne barwy od czerwieni do purpury w odcieniach dojrzałej śliwki (tak dobrze znanej z ich identyfikacji wizualnej). Chwilę po tym ogłosili na Facebooku efekty swojego śledztwa i zachęcili do bojkotu Cisowianki.

– Nie chcemy, by nasze pieniądze trafiały do kieszeni osób sponsorujących działalność fanatyków, którzy zastraszają lekarzy i pacjentki oraz zmuszają przechodniów do obcowania z makabrycznymi obrazami – perorują w swym apelu.

A z tego właśnie słyną wolontariusze fundacji PRO – Prawo do życia. Poświęcają swój czas, aby w miejscach publicznych pokazywać skutki aborcji. Ci fanatycznie kochający ludzkie życie aktywiści „zastraszają” sumienia lekarzy i matek przypominając prawdę o tym, że aborcja nie jest drobnym zabiegiem z dziedziny medycyny estetycznej, a makabryczną zbrodnią przeprowadzoną na niewinnym człowieku.

Chcesz by kobiety miały prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji? Nie kupuj Cisowianki! – zachęcają aktywiści Razem.

Okazało się to strzałem w dziesiątkę, jednak nie w tarczę aborcjonistów, a działu marketingu popularnej wody mineralnej – oto ktoś za nich wykonał kawał solidnych działań reklamowych. Pod apelem, jak i w całych mediach społecznościowych, można bowiem znaleźć wiele form deklaracji, które łączy wspólny mianownik: „od dziś Cisowianka jest moim pierwszym wyborem”. Nie obyło się też, co oczywiste ze względu na profil działalności partii Razem, bez ludzkich dramatów, bo niektórzy do tej pory bardzo cenili sobie walory smakowe wody oraz ergonomię wykonania butelek (można się dowiedzieć, że wspaniale spisują się one podczas uprawiania sportu), ale skoro prezes Witaszek nie zgadza się na mordowanie niewinnych dzieci, to treningi crossfitu będą musiały odbywać się bez udziału Cisowianki.

Ci jednak, dla których – za Benedyktem XVI ­– „życie jest pierwszym dobrem, jakie otrzymujemy od Boga, i podstawą wszystkich innych” nie będą mieli takich rozterek, bo wybór zawsze będzie prosty – obowiązek walki o gwarancję prawa do urodzenia się dla każdego człowieka nie będzie podlegał dyskusji. I choć droga przed nami jeszcze wyboista będziemy tę walkę podejmować. Ciesząc się przy tym każdym wsparciem: modlitewnym, akcyjnym czy – jak w przypadku prezesa Pawła Witaszka – finansowym. A żeby było go jak najwięcej będziemy się modlić i wznosić toasty. Dziś Cisowianką.

Mateusz Ochman

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top