Obie partie nie zrobią sobie krzywdy. Jak pisze „Gazeta Bałtycka” podział miejsc będzie równy – trzech kandydatów z PSL startować będzie z pierwszych miejsc w swoich okręgach, tak samo będzie w pozostałych trzech okręgach tyle, że na „jedynkach” zobaczymy kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Pomysł połączenia sił tak przypadł do gustu miejscowym organizacjom, że wyraziły zainteresowanie przystąpieniem do koalicji.
„Gazeta Bałtycka” twierdzi, że wspólna lista dawnych sojuszników ma duże szanse odnieść powodzenie wyborcze.
źródło: „Gazeta Bałtycka”






