Poniżej plakat zaprojektowany z okazji Festynu, który od strony organizacyjnej został już praktycznie zapięty na przedostatni guzik. Niestety wójt Kazimierz Firlej wciąż mnoży przeszkody przed organizatorami tego wspaniałego przedsięwzięcia, nie chcąc im udostępnić terenu pod przeprowadzenie festynu.
Jednym z wymagań umowy przygotowanej przez pana wójta jest kuriozalny czy wręcz egzotyczny punkt w umowie zakazujący na sportowo-rekreacyjnym festynie przeprowadzania konkurencji sportowych (!), co oznaczałoby rezygnację z całej naturalnej oprawy wydarzenia. Zdaniem wójta, przeprowadzanie planowanych konkurencji sportowych jest rzekomo niezgodne z prawem… Dziwne, że o tego typu zakazach dowiadujemy się dopiero w tym roku i dopiero przy okazji festynu organizowanego przez Wspólnotę Garbowską.
Do tej bulwersującej sprawy obrazującej skrajnie wrogie nastawienie lokalnego włodarza Garbowa do inicjatyw obywatelskich jeszcze powrócimy . Będziemy państwa na bieżąco informować, co się w tej sprawie dzieje.
Życzymy organizatorom wytrwałości i cierpliwości w zmaganiach z urzędnikami, którzy zamiast wspomagać i służyć, chcą panować nad obywatelskimi inicjatywami jak bizantyjscy cesarze. Nie poddawajcie się kochani. Trzymamy kciuki.
Poniżej program torpedowanego wydarzenia sportowo-patriotycznego:
- godz. 13.00 – rozpoczęcie Festynu;
- godz. 14.00 – występy zespołów dziecięcych i młodzieżowych;
- godz. 15.00 – koncert Zespołu Tańca Ludowego UMCS pod dyrekcją Lecha Leszczyńskiego na cześć zwycięstwa wojsk polskich pod wodzą króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem 12 IX 1683 r. (Zespół obchodził w kwietniu br. rubinowy jubileusz – 60 lat działalności);
- godz. 16.30 – IV otwarty Bieg Garbowski 1,5 km o nagrodę „Wspólnoty Garbowskiej” w kategoriach wiekowych: do 12 lat, 13 – 17 lat, 18 lat i powyżej;
- godz. 17.00 – koncert kurowskiej orkiestry dętej (rok powstania 1907) dedykowany Mieszkańcom Ziemi Garbowskiej i jej Gościom;
- godz. 18.00 – występy Kół Gospodyń Wiejskich;
- godz. 18.30 – film fabularny „Christiada” (2 godz. 20 min.) z krótkim wprowadzeniem w tło historyczne przez prof. Mieczysława Rybę z KUL, sala obrad Rady Gminy w budynku starej Szkoły;
- godz. 19.00 – otwarta zabawa taneczna;
- godz. 21.00 – pokaz sztucznych ogni dla uczczenia znakomitego zwycięstwa oręża polskiego pod Wiedniem i obronienia chrześcijańskiej Europy przed upadkiem.
- Od godz 12.00 czynny będzie punkt Honorowego Krwiodawstwa w lokalu gminnej Biblioteki – zachęcamy do honorowego oddawania krwi potrzebującym
Sokole Atrakcje Festynu: zjazd tyrolski na linie nad boiskiem, ściana wspinaczkowa 6,5 m wysokości, strzelnica pneumatyczna i paintballowa, trampolina, lina nad rzeką Kurówką;
Inne atrakcje: przejażdżka kucykami, dmuchaniec dla dzieci, gry, zabawy i konkurencje sportowe;
Różne stoiska, prezentacje, gastronomia, wieczorne ognisko nad rzeką.
Zapraszamy dzieci, młodzież i dorosłych!








Taki żart
– Czy wójt Wąchocka popiera niezależne stowarzyszenia i organizacje mieszkańców?
– Tak oczywiście, ale tylko te, które sam finansuje.
W Wąchocku nie ma wójta. Jest burmistrz.
Wójta Wąchocka to jakby „wójt transcedentalny”
Niestety, jeśli chodzi o kawały z Wąchockiem w roli głównej to tam występuje sołtys. Nie wyszedł żart, co?
a nie wie pan, że w Głosie Wąchocka pisali, że legendarny „sołtys Wąchocka” awansował na wójta?
Jako mieszkańcowi Bogucina żal mi, że nasze dzieci z Zespołu Pieśni i Tańca z Bogucina, nie będą miały możliwości znowu wystąpić i zobaczyć profesjonalnego zespołu tańca ludowego UMCS w akcji. A byłaby to dla nich bezcenna lekcja i zachęta do dalszej pracy. Z tego, co wiem organizatorzy przygotowali też dla dzieci pełny posiłek z pysznym deserem.
Dzieci to pierwsze ofiary zniszczenia obywatelskiej inicjatywy przez pana wójta. Szkoda dzieci panie wójcie!
I taka uwaga. Jak się zaprasza dzieci do występów to się nie zapomina o napojach chłodzących i posiłku. Choćby najdrobniejszy upominek byłby również na miejscu. To spawa elementarnego wyczucia.
Miło jest samemu siedzieć w sali obiadowej i z innymi paść brzuszek. Z tego, co wiemy nawet dla niektórych pań z koła gospodyń miejsca nie wystarczyło przy stole…
Może i dobrze się stało. Przynajmniej wychodzą na jaw prawdziwe intencje. Trudno będzie teraz utrzymać kłamliwy mit „poczciwego człowieka”. Zresztą już coraz mniej ludzi wierzy w te propagandowe bajki. Koniec tej ciuciubabki! Zniszczyć, bez żadnego racjonalnego powodu, gotową imprezę zorganizowaną przez oddolną inicjatywę mieszkańców . Ho ho. Widzimy, że gomułkowskie metody o których już tu ktoś ,wspominał nabierają rozpędu.
czyli jest zakaz prowadzenia całego festynu?
Mówiąc krótko wójt traktuje teren gminy jak prywatny i nie wyraził zgody na festyn w niżej przedstawionym programie. Czyli bolszewickie „nielzja” ciągle w użyciu. To, co zrobił wójt uniemożliwiając de facto odbycie się zorganizowanego już festynu, to najgłupsza i zupełnie bezsensowna rzecz, na jaką mógł się zdobyć. Oczywiście z wyjątkiem niepotrzebnego kupowania wody od spółek, które nigdy nie płaciły gmnie podatków, bo tej głupoty nic chyba nie przebije.
ale na co nie wyraził zgody? Na występ zespolu UMCS? Jest odpowiedź? jakieś pismo?
Festyn ma swój scenariusz w skład którego wchodzą różne atrakcje. Wójt zarządał wyrzucenia z festynu części sportowej jako rzekomo niebezpiecznej. Ma najwidoczniej uczulenie na Sokoła i wszystko, co związane ze sportem. To dziwne bo jak słyszałem uczył kiedyś w szkole WF-u, co bardzo mi imponowało gdyż sam uprawiałem kiedyś sport.
A jeśli o to chodzi to zgadzam się z wójtem. Strzelanie na festynie to głupota.
niech się wójt martwi zabezpieczeniem własnych imprez bo źle to wygląda. powinny się tym zainteresować odpowiednie służby.
Strzelanie do celu, wspinanie po ściance, zjazd na linie to normalne atrakcje każdej miejscowości wypoczynkowej. przez cały sezon atrakcje tego typu są dostępne nad morzem czy w popularnych kurortach. Dlaczego miałoby ich zabraknąć w Garbowie skoro są doświadczone organizacje, które oferują takie atrakcje. Sam zresztą chętnie bym z nich skorzystał i chciałbym, aby moje dzieci miały możliwość powspinania się z zabezpieczeniem po ścianie czy zjechania na linie.
Wiadomo, że dla wójta to tylko bzdurny pretekst, aby zablokować imprezę ludzi, których chciałby publicznie unicestwić, gdyż panicznie boi się utraty władzy. Dla każdego nieumoczonego obserwatora z gminy jest to jasne.
W przypadku dalszych pytań jestem do dyspozycji.
Nie rozumiem w czym problem. Strzelanie wzmacnia postawę patriotyczną i kręgosłup moralny. Prawdziwy mężczyzna powinien umieć strzelać. Może wójt nigdy nie był w wojsku co by mnie nie dziwilo bo pewnie mając układy w poprzednim systemie udalo mu się wywinąc od patriotycznego obowiązku.
Z radością oglądam występy z bogucińskiego zespołu i uważam ze to ogromna promocja garbowszczyzny -lepsza niż niejeden promujący film, jednak jeszcze bardziej szkoda że nie będzie możliwości obejrzenia ”Cristiady” z czego wiele starszych osób by się ucieszyło. To wspanmiała inicjatywa bo pośród naszej społeczności są mieszkańcy którzy auta nie posiadają a i wiek też niekoniecznie sprzyja dodatkowym wyjazdom.
cóż stoi na przeszkodzie, aby mimo blokady przez wójta całej imprezy jednak zorganizować seans filmu Cristiada? Co wy na to?
Rajski pomysł!
Dodatkowo proponuję na każdej wiosce by sołtysi rozwiesili plakaty -niech skorzystają również Ci co nie mają neta, auta ….
Warto zatroszczyć się o samotnych ludzi którzy oprócz niskiej renciny nic więcej od świata nie otrzymują.
Jeśli byłaby projekcja filmu to może warto zorganizować autokar coby ”okrązył” wioski , przywiózł mieszkańców a po filmie bezpiecznie odwiózł.
Wiem że to pewnie marzenie ale może warto by się uśmiechnąć do ” boguckiego” przewoźnika o dobry uczynek .
Pokaż treść umowy w sprawie tego festynu. Chcę zobaczyć tę warunki.
Pani Moniko, nie „pokaż”, ale „czy mogliby państwo pokazać” lub „proszę o pokazanie”. Każdy czegoś „chce” jak pani pisze. Ale nie zawsze otrzymuje, nawet gdy mu się to słusznie należy. Pani ten tekst się nie należy, choć nie jest tajemnicą. Proszę poprosić o niego pana wójta, gdyż to on spłodził, wraz panem radcą ten cud myśli prawniczej. Czy do pana wójta też pani zwróci się „pokaż treść umowy”? Proszę spróbować i opowiedzieć nam jak zareagował. My nie czujemy się mniej godni szacunku od pana wójta i tego typu języka nie przyjmujemy.
Małe wyjaśnienie natury ogólniejszej. Pani Moniko, brak sympatii, co mogę zrozumieć, zawsze należy opakowywać w kulturę osobistą i uprzejmość; nawet w stosunku do zdeklarowanych przeciwników. To pokazuje klasę zawodnika. Bardzo przepraszam, ale nie jesteśmy „na ty” pani Moniko, więc proszę jednak zachować uzus słowny, który oddaje oddaje właściwy naszym relacjom dystans. Wszak nie jesteśmy w post PGR-owskiej zapijaczonej stajni lecz w kulturalnym miejscu wspólnego spotkania i rozmowy. Pożegnałbym się tutaj z panią lekkim „Adieu Madam”, ale wtedy słusznie mogłaby się pani poczuć urażona – choć sama poszła pani dużo dalej. Odpowiem zatem po polsku i kurtuazyjnie. Żegnam miłą panią! Proszę nie mieć mi za złe moich niektórych żartów. Uśmiech, choć nie ten złośliwy czy głupkowaty, jest nam wszystkim bardzo teraz potrzebny.
Niepotrzebnie tak reagujesz. W internecie jest zwyczaj że na forach i portalach mówi się do siebie na „ty”, chyba że osoba jest znana z imienia i nazwiska i nie występuje pod ksywką. Myślałam że na takim portalu można czuć się swobodnie w ramach wspólnoty, bez meczacych formalizmów. Jeśli pójdę do wójta do urzędu to będę mówić „pan” a jeśli wójt będzie pisał na forum jako kazimierz123 to będę pisać po imieniu albo na „ty”. To oczywiste. Nie jestem tu przeciwko komukolwiek tylko chce zobaczyć ten tekst, a chyba go masz, prawda? Po to jest ten portal żeby był łatwy dostęp do informacji.
Mam nadzieje ze należą mi się przeprosiny, prawda?
Pani Moniko, proszę wybaczyć, ale nie jesteśmy na całkiem globalnym bezosobowym terenie internetowym, ale w naszym wspólnym miejscu zamieszkania. Łączą nas konkretne sprawy i mniej więcej wiemy kto jest kim. Jeżeli pan „Kazimierz123” jak pani pisze ujawniłby się jako wójt, to z pewnością nie mówiłbym mu na „ty” ale per „pan”. To nie są formalizmy, ale język i obyczaj polski. Mnie to nie męczy. Wprost przeciwnie. Jest czymś pysznym i pozwalającym zachować właściwą miarę w relacjach między ludźmi. Nie wiem za co należałyby się pani przeprosiny, zwłaszcza zanim pani sama przeprosi za pani natarczywie brzmiący ton. Jeżeli jednak w czymkolwiek panią uraziłem, bądź źle odebrałem intencję, przepraszam.
To teraz grzecznie proszę Szanownego Pana Persodroma o skan tego dokumentu, bo chciała bym go zobaczyć.
Teraz dużo lepiej pani Moniko. Od razu jest milej. Dokument ten zostanie opublikowany niebawem przy okazji kolejnej publikacji na ten temat.
Niektórzy to mają tupet…