O. Bashobora po raz kolejny w Polsce: „Bóg w potężny sposób działa przez niego”

Ojciec John Bashobora w bardzo prosty sposób uczy ludzi relacji z Bogiem – wyjaśnia w rozmowie z portalem wPolityce.pl siostra Tomasza, organizatorka rekolekcji „Jezus na stadionie”, które odbędą się 18 lipca br. w Warszawie. I wskazuje konkretne owoce spotkań z ugandyjskim charyzmatykiem: uzdrowienia fizyczne i duchowe, nawrócenia, przemiany życia oraz zjednoczenia małżeństw.

wPolityce.pl: Na czym polega fenomen o. Bashobory? Dlaczego tak wiele osób chce się z nim spotkać?

Siostra Tomasza: Z tego, co obserwuję przez kilka lat współpracy z o. Johnem, najważniejsze jest to, że on w bardzo prosty sposób uczy ludzi relacji z Bogiem. My, tu w Polsce, jesteśmy w większości religijni, kościoły są pełne, na nabożeństwach też jest mnóstwo osób, ale problemem jest próba powiedzenia do Boga kilku zdań od siebie. Często np. rodzina przywozi na modlitwę kogoś chorego i na tym kończy się ich rola, stoją i patrzą, zamiast razem z o. Johnem w tym czasie prosić Pana o uzdrowienie ich bliskiej osoby. Kapłani nie uczą ludzi relacji, wystawiają Najświętszy Sakrament i zaczynają czytać litanię z książeczki, zamiast chociaż w kilku zdaniach przemówić do Jezusa, którego stawiają na ołtarzu. A o. John ma tak głęboką świadomość obecności Boga, że nieustannie odnosi wszystko do Niego i nieustannie z Nim rozmawia. I tego uczy ludzi. Myślę, że w tym jest tajemnica jego popularności. Oczywiście niepodważalne jest jego obdarowanie charyzmatyczne i namaszczenie do posługi. Bóg w potężny sposób przez niego działa.

Czy zauważyła Siostra jakieś konkretne owoce dotychczasowych wizyt tego charyzmatyka w Polsce?

Oczywiście. Ludzie się budzą, chcą się razem modlić, chcą pokazywać swoją wiarę i się nią dzielić. Konkretnym owocem są świadectwa, które składają po każdych rekolekcjach. Są to konkretne łaski uzdrowień fizycznych i duchowych, nawróceń, przemiany życia, zjednoczenia małżeństw itd. Konkretnym owocem są też na pewno dzieci urodzone z rodziców, którzy długo nie mogli ich mieć, a po modlitwie te dzieci szczęśliwie przyszły na świat. Jutro (we czwartek- przyp. red.) w Licheniu zaczynają się rekolekcje dla małżeństw pragnących potomstwa, więc za rok „owoców” przybędzie.

więcej

źródło: wpolityce.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top