Telefoniczna interwencja Komisarza Wyborczego. Sekretarz Gminy Garbów bezprawnie utrudniał dostęp do list wyborczych

W dniu wczorajszym doszło do niecodziennego w cywilizowanym świecie demokratycznym zdarzenia. Adam Reszka, sekretarz gminy Garbów utrudniał wydanie list wyborczych z kandydatami na radnych Przewodniczącemu Gminnej Komisji Wyborczej Krzysztofowi Rutkowskiemu, który jest prawnym dysponentem wszystkich dokumentów. Trzeba jasno stwierdzić, że wszelkie działania czy wypowiedzi utrudniające Przewodniczącemu Gminnej Komisji Wyborczej swobodny dostęp do dokumentów są złamaniem procedur i zwykłą samowolką urzędnika zatrudnianego przez wójta gminy Garbów! Wójt i jego pracownik mają w przypadku dokumentacji wyborczej jedynie zabezpieczyć materialnie dokumenty, ale w żadnym razie nie mogą zabraniać do nich dostępu Przewodniczącemu Gminnej Komisji Wyborczej! Praktyki tego typu przypominają niestety najgorsze czasy przeszłej epoki, gdzie ręcznie sterowało się wynikami wyborczymi i wpływało się w sposób nieuprawniony na działanie poszczególnych organów.

Zapytaliśmy pana sekretarza Adama Reszkę na jakiej podstawie prawnej odmawia dostępu do jawnych przecież list wyborczych, ale nie odpowiedział na postawione pytanie i jak to zwykle bywa rzucił słuchawką. 

Nie mając wyjścia w tej sprawie skontaktowaliśmy się dzisiaj rano  z Komisarzem Wyborczym w Lublinie, który był bardzo zdziwiony zachowaniem pracownika wójta. Stwierdził on, że dokumentami prawnie dysponuje Przewodniczący Komisji Wyborczej, a nie wójt czy jego sekretarz, którzy są odpowiedzialni jedynie za fizyczne ich zabezpieczenie bez żadnej mocy decyzyjnej. Następnie doszło do szybkiej porannej, bezpośredniej interwencji Komisarza Wyborczego u sekretarza naszej gminy i w końcu Adam Reszka wydał listy wyborców Przewodniczącemu Krzysztofowi Rutkowskiemu, który ma prawo je udostępniać każdemu, kto o nie poprosi, gdyż są to dokumenty jawne i niedługo zostaną przez nas udostępnione.

Panu sekretarzowi i jego pracodawcy radzimy uświadomić sobie, że mamy rok 2014 a nie na przykład 1982. To dość istotna różnica. Proszę o tym nie zapominać panowie urzędnicy.

rec

 

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Telefoniczna interwencja Komisarza Wyborczego. Sekretarz Gminy Garbów bezprawnie utrudniał dostęp do list wyborczych

  1. garbowszczanka

    Ej Panie Jarosław, nerwy Panu puszczają, po co się tak denerwować? Przez Pana nerwy nie ma dalej dyskusji, bo nie wiemy co Pan napisał. Trzeba grzecznie.

    Reply
  2. Balbina

    Do roboty niech się biorą, a nie knują tylko, za nasze pieniądze tam siedzą! Czy to nie jest marnotrawstwo NASZYCH PODATKÓW?

    Reply
  3. Marcin | świętokrzyskie

    U Was Sekretarz gminy utrudniał dostęp do list wyborczych, u nas dyrektor ds. oświaty w gminie grozi zwolnienim pracownikowi szkoły, (woźny, obsługa kotłowni), za to, że w dniu wolnym od pracy zbierał pod Bazyliką, na której rzecz jest mocno zaangażowany, podpisy pod listami poparcia kandydatów. I przykładów takich na pęczki. Kiedy dotrze do nich wreszcie, że to Rzeczpospolita, to nie jest ich prywatny folwark? Czas im o tym przypomnieć podczas wyborów.

    Reply
  4. ddak

    Rzucanie słuchawką to w urzędzie standard, niektórzy urzędnicy to się wstydzą że tam pracują nie chcą się przedstawić odbierając telefon. Szczególnie ta pani co siedzi w sekretariacie. Ale rzucić słuchawkę potrafi.
    Muszą w końcu nastąpić zmiany.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top