Syn więźnia Auschwitz idzie po sprawiedliwość. Polska pozywa państwo niemieckie

To pierwszy taki pozew. Przed polskim sądem pozwane zostało niemieckie państwo. Przeciwko niemu występuje syn więźnia trzech niemieckich obozów hitlerowskich, poddawanego tam bestialskim eksperymentom dr. Mengele.

Powodem procesowym jest syn Jerzego Kowalewskiego, więźnia trzech niemieckich obozów, w tym Auschwitz. Precedens stanowi fakt, że stroną pozwaną jest państwo niemieckie. Pozew został złożony w piątek do Sądu Okręgowego w Warszawie przez pełnomocników syna ofiary nazistowskich Niemiec Adama Kowalewskiego.

W pozwie domaga się on ponad 430 tys. zł jako zadośćuczynienie za krzywdy, których sam doznał jako drugie pokolenie ofiary nazistowskich Niemiec. Wśród nich są następstwa genetyczne eksperymentów pseudomedycznych dokonywanych na jego ojcu i tzw. syndrom drugiej generacji.

Powód domaga się również comiesięcznego świadczenia 3000 zł. Jego pełnomocnicy wnieśli też o zabezpieczenie jego roszczenia poprzez zobowiązanie RFN do zapłaty mu do czasu rozstrzygnięcia prawomocnego pozwu kwoty 1500 zł miesięcznie.

Syn żołnierza AK, więźnia niemieckich obozów, mówił o zbrodniczych praktykach, jakie stosowano wówczas wobec więźniów.

Mego ojca poddawano eksperymentom, za które odpowiedzialny był dr Mengele. Wstrzyknięto mu m.in. tyfus. Były też eksperymenty z wywołaniem konfliktu serologicznego. W Dachau przeprowadzano próby polegające na tym, że więźnia ubierano w mundur lotnika i zanurzano w lodowatej wodzie

– mówił syn ofiar niemieckich zbrodni.

Adam Kowalewski wspominał, w jakich okolicznościach ojciec dostał się do niemieckiej niewoli.

Ojciec podczas okupacji został aresztowany za służbę w komórce wywiadu AK. Był odpowiedzialny za walkę z dywersją, wykrywanie agentów, szpiegów, którzy wydawali Niemcom ludzi ZWZ. Gdy trafił do Auschwitz, był tam razem z rotmistrzem Witoldem Pileckim – mówił Kowalewski.
Jeden z pełnomocników powoda, mec. Stefan Hambura, po złożeniu pozwu odpowiadał na pytania dziennikarzy o możliwe bariery prawne, które mogą stanąć na drodze uznania przez sąd pozwu za zasadny.

Kilka miesięcy temu polski ustawodawca zwolnił z opłat sądowych osoby mogące dochodzić roszczeń w sprawach ludobójstwa czy zbrodni przeciwko ludzkości. To było dotąd bardzo dużą zaporą, żeby w takich sprawach składać pozwy.

Dotyczy to art. 95 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zawiera on wskazanie, że „nie pobiera się opłat od pozwu o roszczenie majątkowe z tytułu zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennej lub zbrodni agresji”.

Cały tekst w weekendowej „Codziennej”

Źródło: niezalezna.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top