Potrzeba naszego świadectwa – rozmowa z abp. Mieczysławem Mokrzyckim

Życie Jana Pawła II, Jego nauczanie, ale też dzień śmierci, beatyfikacji, a teraz kanonizacji, odnoszą nas do tajemnicy Bożego Miłosierdzia. To wymowny znak, który domaga się chyba naszej odpowiedzi…

– Historia człowieka, także ta zapisana w Biblii, to historia upadków, odejść od Boga, a także nawrócenia, wielkodusznego przebaczenia i darowania win. Niestety, również człowiek współczesny, całe społeczności czy nawet systemy polityczne gubią się, zapominają o Bogu, Jego prawie, także tym wpisanym w naturę człowieka. Oddalanie się od Boga prędzej czy później prowadzi do tragedii, obraca się przeciw człowiekowi. W dzisiejszych czasach jest to bardzo zauważalne i można też powiedzieć, że też bardzo bolesne. Odchodzenie od Dekalogu, niezachowywanie przykazań, jest źródłem cierpienia wielu ludzi. Zło i grzech zagraża przyszłości ludzkości. Ojciec Święty Jan Paweł II miał tego świadomość. Dlatego stał się apostołem Bożego Miłosierdzia, bo tylko ono może powstrzymać zalew zła i uchronić ludzkość przed karą. Współczesny świat, współczesny człowiek potrzebuje łaski miłosierdzia. Żyjąc w czasie pokoju, tak łatwo zapomina się, że ten dar może być bardzo kruchy, co pokazują np. wydarzenia na Ukrainie. Ale nie potrzeba wojny, aby ginęli ludzie. Przecież wiemy, ile niewinnych istnień ludzkich zabijanych jest na całym świecie przez aborcję. Ilu chrześcijan jest mordowanych i prześladowanych za wyznawaną wiarę w krajach islamskich. Dlatego wołanie do Boga: „Miej miłosierdzie dla nas i całego świata”, jest jak najbardziej dzisiaj potrzebne. Jan Paweł II kanonizowany będzie w Święto Miłosierdzia Bożego. To jest przesłanie, aby do Bożego Miłosierdzia się uciekać i prosić o łaskę przebaczenia, darowania nam win. Także dlatego, aby nie spadła na nas, na świat kara, gniew Boży. Aby Pan Bóg powstrzymał swoją karzącą rękę.

Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie zwracał uwagę, że tak jak Bóg jest miłosierny wobec nas, tak i my powinniśmy być miłosierni wobec naszych bliźnich… Podkreślał potrzebę „wyobraźni miłosierdzia” w codziennym życiu…

– W świecie jest tak wiele zła, tak wiele krzywdy ludzkiej, cierpienia. Jan Paweł II wskazywał na Chrystusa, który uczył nas przebaczać winowajcom, pomagać ubogim, potrzebującym pomocy, chorym… To nasze konkretne świadectwo, którym powinien promieniować każdy chrześcijanin. Być miłosiernym, jak miłosierny jest Bóg – to ciągle zadanie dla nas. Jest tylu ludzi wokół, którzy czekają na gest życzliwości, dobroci, pomocy… Na świecie panuje wiele cierpienia z powodu chorób, z powodu głodu, z powodu prześladowań i dyskryminacji. Któż, jeśli nie w pierwszym rzędzie chrześcijanin, ma nieść dobro, życzliwość, miłość bliźniego i miłosierne przebaczenie?

Ksiądz Arcybiskup przez tyle lat jako jeden z sekretarzy Jana Pawła II żył obok człowieka absolutnie wyjątkowego. Jakie wspomnienia wracają w chwili, gdy niebawem ten właśnie człowiek zostanie ogłoszony świętym Kościoła katolickiego?

– Pierwsza sprawa to ogromna wdzięczność za to wszystko, czego Ojciec Święty dokonał podczas swojego pontyfikatu. Wspominam przede wszystkim człowieka, który ukochał całym sercem Kościół, ukochał człowieka i ukochał cały świat. Przychodzi w pamięci obraz Ojca Świętego, który swoim nauczaniem i swoją modlitwą upominał się o prawa ludzi krzywdzonych, o godność człowieka, jego wolność, prawo do życia, godnej pracy. Walczył o możliwość wyznawania swojej wiary, aby nikt z powodu tego, że jest chrześcijaninem, nie był prześladowany.

Obecnie, gdy Jan Paweł II będzie ogłoszony świętym, cały Kościół winien okazać Mu wdzięczność, że cały „spalił się” dla jego dobra. Powinien zgłębiać Jego nauczanie i wypraszać za Jego wstawiennictwem potrzebne łaski. Jego orędownictwo przed Bogiem to wielki dar dla naszego pokolenia, które nie powinno go zmarnować.

Kanonizacja Papieża Polaka powinna też w każdym z nas zrodzić pytanie o własne powołanie do świętości.

– Trzeba sobie zadać proste pytania. Po pierwsze: na ile Ojciec Święty obecny jest w naszym życiu poprzez swoje nauczanie? Czy je znamy, czy według niego korygujemy swe myślenie i działanie? Po drugie: na ile zaczerpnęliśmy z Jego przykładu modlitwy? I po trzecie: jak wygląda nasze poświęcenie się krzewieniu dobra, konkretnej pomocy bliźniemu, wsparcie dla potrzebujących pomocy, przeżywającym trudności? Odpowiedzi na te pytania to także rewizja tego, jak realizujemy swoje powołanie do świętości.

czytaj dalej

źródło: naszdziennik.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

/** POPRAWNA PIERWSZA LINIA KODU FOOTER.PHP * The template for displaying footer. * * Contains secondary widget areas, footer content and the closing of the * #main and #page div elements. */
Top