Nie dla przejazdu „Nocnych Wilków” przez Polskę. Co z wizami dla gangsterów Putina?

27 kwietnia „Nocne Wilki” – przestępcza organizacja ulubieńców Władimira Putina – planuje wyruszyć do Berlina trasą przemarszu wojsk sowieckich. Jej członkowie, z których wielu ma zakaz wjazdu do Unii Europejskiej (a także USA) publikują plan trasy, którą chcą rozpocząć od terenu Warmii i Mazur, gdzie zamierzają złożyć kwiaty przed pomnikiem kata AK, gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie.

„Gang Putina nie ma prawa przekroczyć Polskiej granicy” – piszą internauci na facebookowej stronie „Nie dla przejazdu bandytów z Rosji przez Polskę”. Na profilu zebrało się już ponad 6000 użytkowników, którzy nie chcą pozwolić na wjazd członków przestępczej organizacji do Polski. Protestujący napisali też do ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny petycję w tej sprawie:

„Żądamy kategorycznego zakazu wydania polskich wiz oraz wjazdu na terytorium RP obywatela RF Aleksandra Załdostanowa i jego podkomendnych. Jeśli zaś takie wizy zostały już wydane, domagamy się ich unieważnienia oraz ujawnienia, który z polskich konsulatów je wydał i na jakiej podstawie” – piszą autorzy petycji, którą można podpisać na stronie http://www.petycjeonline.com/nie_dla_nocnych_wilkow_pl_ru_en

Do akcji blokowania wjazdu rosyjskich przestępców włączył się aktywnie Stanisław Pięta, który złożył na ręce ministra Schetyny zapytanie i przypomniał czym jest organizacja, składająca się z kilku tysięcy motocyklistów.
„Gang motocyklowy „Nocne Wilki” nie jeździ tylko na motocyklach, ten skrajnie nacjonalistyczny motocyklowy gang jest jednym z najważniejszych elementów miękkiego oddziaływania (soft power) Rosji na Europę Wschodnią. Rajdy i wiece „Nocnych Wilków” w takich krajach, jak Ukraina, Estonia, Serbia, Rumunia oraz Bośnia służą promocji panslawizmu i rosyjskiego patriotyzmu w byłych sowieckich strefach wpływu” – przypomniał poseł PiS-u.

więcej

źródło: niezalezna.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top