„My” sołtyska z Lesiec agitujemy za głosowaniem na kandydata z PSL… Krótka refleksja o sprzedawaniu prawdy za miskę soczewicy

W dniu wczorajszym ktoś pokazał mi ulotkę wyborczą jednego z kandydatów PSL, którą odnalazł w swojej skrzynce listowej. Ulotka jak ulotka, nic ciekawego, ani tym bardziej nic przekonującego. Słodkie, ckliwe i zupełnie niewiarygodne opowieści o tym jak wspaniałym człowiekiem jest osoba kandydata, którego działalność społeczna sięga roku 1981 (!?), a który od 8 lat poprzez przynależność partyjną odpowiada za tragiczny stan Polskiej gospodarki, rolnictwa, służby zdrowia i wielu innych sektorów pod rządami koalicji PO-PSL.

Do refleksji nad ulotką skłoniła mnie jedynie wypowiedź pani Bożeny Grabarz z Lesiec, żony działacza PSL, która wypowiada się jednocześnie jako sołtys, szefowa Koła Gospodyń Wiejskich, członkini Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Leśce i mieszkanka… Te kilka zamieszczonych obok jej zdjęcia zdań przywołało mi na myśl to, czego tak często doświadczamy w gminnym życiu, a co można nazwać kupczeniem słowem i prawdą.

Wąski interes przed prawdą i uczciwością

W „świadectwie” pani Bożeny Grabarz o pośle Łopacie, nie wchodzi ona w niuanse na temat jakości rządów PSLu i PO i ich szkodliwości dla Polski. Nie jest dla niej ważne jak głosował poseł w sprawie prywatyzacji lasów, w sprawie wieku emerytalnego dla kobiet na wsi i w wielu innych ważnych sprawach. Dla niej ważne jest tylko to, że pan poseł oglądał kabaret z Lesiec i że zabrał swój potencjalny elektorat na wycieczkę do Sejmu. Pomógł on też pozyskać środki unijne na plac zabaw – ciekawe jak to się robi – myślałem, że środki unijne pozyskuje się według określonych procedur bez możliwości poselskich nacisków. Postawa pani sołtys wyraża pogląd, który można streścić następująco: dobry jest ten, kto mi coś da, a to kim on naprawdę jest i czy zbiera owoce do koszyczka dobra wspólnego czy do swojego własnego zupełnie mnie już nie interesuje.
Może nie warto byłoby o tym pisać, gdyby nie fakt, że jest to zachowanie typowe, w które lata złej władzy uwikłały bardzo wiele osób. Z podobnym myśleniem można spotkać się w lokalnych relacjach bardzo często. Mówi i robi się tylko to, co jest korzystne dla mnie i dla mojego tak inaczej pojmowanego klanu – choćby to było wbrew prawdzie i zasadom przyzwoitości.
Ciekawe jest też to, że na końcu sygnowanego przez siebie tekstu pani Grabarz pisze w imieniu jakiegoś „my”, które będzie głosowało na pana z PSLu. Kto jest tym „my”?! Czy całe bez wyjątku Koło Gospodyń Wiejskich z Lesiec? A może całe Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Leśce? A może to „my” to jedynie pani Bożena Grabarz ze swoim mężem działaczem PSL? Znając lesieckie realia skłaniam się do tego ostatniego.

„Ty wolisz prawdę niż przyjaciół”

Kiedyś w moich lokalnych perypetiach i rozmowach z tymi, których uważałem za sprzymierzeńców w budowaniu prawdziwej lokalnej kultury usłyszałem na poważnie wypowiedziany w stosunku do mnie wyrzut: „Ty wolisz prawdę niż przyjaciół!”. Przez chwilę zaniemówiłem. Co odpowiedzieć na takie posądzenie. Tak, wolę prawdę niż „przyjaciół” bo zwyczajnie chcę być przyjacielem prawdy! Wiem, że bez prawdy nie ma prawdziwego rozwoju, ani nie powstaje wartościowa kultura. Poza tym, kto nie jest przyjacielem prawdy ten czyim staje się przyjacielem? W tej mojej gorącej rozmowie podobnie jak w świadectwie pani Grabarz widać, że dla niektórych ludzi ważniejsze niż prawda jest jakaś inna „wartość” z prawdą w pewien sposób sprzeczna. Widać, że prawda tu jest czymś, co można zwyczajnie sprzedać, z czego można zrezygnować czy zamienić to na coś niby ważniejszego – np. na interes grupy „przyjaciół”. W jakim kierunku może się rozwijać taka grupa „przyjaciół”, która woli siebie samą niż prawdę? Na pewno nie będzie to nic wielkiego i wartościowego, co przetrwa próbę czasu. Gdyby wszyscy szli tą drogą w ciągu pokolenia stracilibyśmy Polskę.

Działalność radnych i śmiertelna obraza za przytoczenie faktów. Prawda w oczy kole.

Innym zdarzeniem, które przypomina mi „kabaret czy plac zabaw” za który dziękuje w stylu czołobitno włościańskim wdzięczna pani Grabarz było opisywanie głosowań poszczególnych radnych. Przed wyborami samorządowymi opisaliśmy jak w poszczególnych sprawach głosowali radni ze strony wójta i PSLu. Już po pierwszych publikacjach zerwał się wicher „świętego” oburzenia, że jak tak można! Czyli jak można pisać, że coś było tak jak było?! A przecież opisywaliśmy jedynie to, co działo się w rzeczywistości na sesjach rady gminy i co każdy mógł zobaczyć na nagraniach dostępnych w internecie. Radni nie wstydzą się podnosić ręki w określony sposób, ale gdy się to opisze, to wstyd się pojawia. Powstaje wielka wrzawa wspierana przez ciągi znajomych i „przyjaciół”, które zamiast przyznać rację prawdzie, w imię koneksji i uwikłań bronią niewłaściwych postaw osób publicznych. Trzeba tu zaznaczyć, że żaden z oburzonych nie wskazał wtedy na ani jedno fałszywe zdanie redakcyjnego opisu! Mamy więc sytuację, że można czynić źle w życiu publicznym, ale mówić, o tym nie można bo… „jak tak można?!” Naszym zdaniem nie tylko można ale nawet trzeba. Doprawdy, stopień zakłamania niektórych samorządowców już teraz jest nie do zniesienia. Mówienie prawdy i presja społeczna jest jedynym znanym sposobem na cywilizowane przezwyciężenie tego nieznośnego zakłamania.

Co tam przyzwoitość! „Z władzą trzeba dobrze żyć”

Często słyszy się takie bezwstydnie powtarzane zdanie: „Z władzą trzeba dobrze żyć”. W domyśle oznacza ono tyle, że bez względu na to kto i jak rządzi, to trzeba się układać z rządzącymi, bo może się coś dzięki temu ugra dla siebie, albo nie dostanie się po nosie. To postawa z gruntu poddańcza i skamlająca wobec władzy. Postawa, która prawdę, dobro wspólne i zwykłą przyzwoitość od razu wyrzuca na zewnątrz społecznego życia. Nie ma znaczenia, że władza nadużywa zaufania społecznego, że działa na szkodę, że ma zapędy dyktatorskie i sieje patologię w życiu publicznym. Mimo tego wszystkiego „trzeba dobrze żyć z władzą”, bo może się coś dzięki temu uzyska. Okropne jest to, że powtarzają to poczciwi skądinąd ludzie nie do końca świadomi, że tym samym sprzedają oni prawdę za tzw. święty spokój i za to nieokreślone, obiecane coś, które może spłynie z „dobroci” władcy gminnego królestwa. Wstrętna i uwłaczająca godności postawa.

Mówienie prawdy kosztuje – „zagrożona „trzynastka”

Inny rzekomy i wyjątkowo niesmaczny „argument” za kupczeniem prawdą, z jakim spotkałem się bezpośrednio w moich lokalnych rozmowach był następujący. „Jak będziemy o tym pisać, to X straci trzynastkę!” Już samo istnienie takiej zależności jest czymś chorym. Nienormalne jest to, że swobodne wypowiedzi na gminnych internetowych łamach mogą doprowadzić do tego, że publiczny urażony pracodawca, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, pozbawi tego czy owego pracownika części wynagrodzenia, które to wynagrodzenie, jeżeli doprowadzi się „niepokornych” do milczenia, nie będzie zagrożone. Jeszcze bardziej niewłaściwe jest to, że ktoś śmie podawać taki argument jako uzasadnienie zaprzestania mówienia prawdy i walki o normalność życia publicznego. Przyjęcie tego „argumentu” jako obowiązującego prowadzi do realnego zastopowania zdrowej aktywności całych grup ludzi, którzy nie zgadzają się na kupczenie prawdą. Przychodzą tutaj na myśl te setki i tysiące „Niepokornych, Niezłomnych, Wyklętych”, prawdziwych polskich patriotów, którzy zapłacili za swoją wierność prawdzie o Polsce, którą nosili w sercu, o wiele większą cenę niż utrata „trzynastki”. Zapłacili oni cenę własnego życia i sądzę, że patrząc teraz na nas z nieba oczekują, abyśmy tak jak oni potrafili dać wierne świadectwo prawdzie i nie sprzedawać przyzwoitości i Bożego błogosławieństwa za miskę soczewicy.

„Boże, uwolnij naszą Ojczyznę od ludzi zakłamanych, przewrotnych, oszustów…”

W czasie ostatnich Misji Świętych, które miały miejsce w naszej parafii, na każdej Mszy Świętej ksiądz misjonarz Bogusław Jaworowski, w modlitwie wiernych powtarzał mniej więcej takie słowa modlitwy za Ojczyznę: „Boże, uwolnij naszą Ojczyznę od ludzi nieuczciwych, przewrotnych, zakłamanych, oszustów…” Już choćby za tę modlitwę należał się Ojcu Bogusławowi godny wyraz wdzięczności, jakim był podarowany przez mężczyzn miecz słowa Bożego. Za kilka dni będziemy wybierać naszych reprezentantów w Sejmie i Senacie. Od nas zależy czy ta modlitwa się spełni i czy wybierzemy zwykłych kłamców, oszustów i karierowiczów czy też ludzi godnych i oddanych służbie Polsce. Od tych wyborów zależy czy Polska zacznie iść we właściwym kierunku czy też dalej będziemy staczać się po równi pochyłej w przepaście zacofania i regresu we wszystkich niemal dziedzinach życia społecznego. Osobiście wierzę, że uda się zwyciężyć i że tym razem nie wygrają ci, którzy na swoim terenie kupczą prawdą sprzedając Polskę za kabarety, wycieczki czy place zabaw, które przecież razem z całą Polską mogą stracić, jeżeli w końcu nie dokona się dobra zmiana, której oczekuje większość społeczeństwa. „Boże uwolnij naszą Ojczyznę…”

rec

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “„My” sołtyska z Lesiec agitujemy za głosowaniem na kandydata z PSL… Krótka refleksja o sprzedawaniu prawdy za miskę soczewicy

  1. Leśce

    Teraz już wiemy czemu p.Grabarzowa została wybrana na starościnę w tym roku. Parcie na stołki rośnie i pslowcy wszystko zrobią by się pięknie za promować. Czyli syn SM jest powiązany z psl ? Odciąć ich wszystkich od ….? Zbiera nas na wymioty już.

    Reply
  2. kairos

    Jeżeli władza duchowna czyli ks. Proboszcz przyłączy się do walki o prawdę to przyjdzie zwycięstwo. Jeżeli nie to będzie trudno. Ale Bóg jest wszechmocny. Ufajmy!!!

    Reply
  3. do kairos

    – proboszcz nie musi die nigdzie przyłączać,powinien stać po stronie prawdy!
    Cóż poradzić,by działać i pozyskiwać do kościoła to niestety trzeba czasem kogoś pochwalić z ambony, nawet tych którzy w nim są by ugrać interesik. Przykre to. Moja babcia bardzo chwali proboszcza,cieszy się z chodnika na cmentarzu. Jednak sama stwierdziła że takie podziękowania ” takim” osobom z ust proboszcza w kościele nie powinny paść. To szkodzi,bardzo szkodzi i chyba nawet proboszcz sam nie ma chyba takiej świadomości. Czy nie można podziękować bylo ot tak po mszy? Podejść,podać rękę i podziękować? Kto to powiedział ze kościół zniszczy się są od środka? Czy już się to nie zaczyna?

    Reply
  4. fakty

    Należy tutaj przypomnieć że pan Grabarz i całe środowisko PSL głosował przeciw trzymaniu wiatraków na bezpieczną odległość od domów i pewnie dlatego też przegrał wybory w Leścach bo własna wieś za nim nie poszła.

    Reply
  5. fakty

    Warto przypominać.
    Posłowie Łopata i Smolarz głosowali przeciwko referendum w obronie polskich lasów. Ludowcy, co ludu nie chcą słuchać…

    http://naszgarbow.pl/25-czerwca-2015-r-poslowie-psl-jan-lopata-i-henryk-smolarz-zaglosowali-przeciw-rozpatrzeniu-przez-sejm-wniosku-o-referendum-ws-lasow/

    Reply
    • wycieczka

      To głosowanie PSLu razem z PO za odrzuceniem jakiejkolwiek dyskusji w sejmie na temat ochrony lasów przed wyprzedażą to wyjątkowo ohydna akcja.
      Jak ci ludzie mają w ogóle czelność pokazywać się tu komukolwiek na oczy!!

      Ale co tam lasy. Ważne że pojechało się na wycieczkę do sejmu. No i ten kabaret! Szok.

      Reply
  6. z kółka

    Pewnie że nie daliśmy głosu na swojego. Nie ważne ze z naszej wsi,ważniejsze co prezentował. Najlepiej niech sobie by postawił wiatraczek,ma sporo ha. Pslowcy przez te lata są tylko utrzymywani i to stracone zarówno i lata i pieniądze. Jak można powiedziec o rolnikach FRAJERZY?!

    Reply
    • redakcja

      Prosimy o zachowanie merytorycznego poziomu dyskusji. Każdy ma prawo nie zgadzać się z artykułem, ale nie ma prawa nikogo obrażać. 🙂

      Reply
  7. brak szacunku

    W ulotce jest też mowa, że poseł ma szacunek do każdego człowieka….

    To oczywiście w praktyce wyraża się w tym, że bez rozpatrzenia w pierwszym czytaniu odrzuca się masowo projekty obywatelskie ustaw, za którymi stało kilka milionów podpisów. To taki szacunek w PO-PSLowskim stylu. Miejmy nadzieję, że po 25 października będzie z tym koniec!

    Reply
  8. koło gospodyń

    Aha, o tej wycieczce mowa. Zastanawialiśmy się nad tą co teraz wyjechała grupa sponsorowana z gminy? Pewnie szkolenia dla radnych jak wytrzymać w ekstremalnych warunkach ( bo w góry) i nie poddać się naciskom by stanąć po stronie prawdy.

    Reply
  9. czytelnik

    Grabarz nie wygral wyborow na radnego bo Lesce przez zazdrość zagłosowała przeciwko swojemu, ktory tyle zrobil dla swojej wsi.
    A jesli chodzi o wiatraki to pewnie radny Kulikowski wygral dlatego,ze mialy stac własnie u niego na polu.

    Reply
  10. Gosika

    Nie tylko wiatraki zadecydowały o daniu czy nie głosu na byłego radnego. Szkoda tu wymieniać. Poza tym to nie jeden czy dwa głosy były przeciw. Borków ma zdecydowanie mniej uprawnionych do głosowania i wygrali. Co do Kulikowskiego to nie był radnym wiec trudno nawet nam ocenić Jego postepowanie-publiczne oczywiście, obecnie może się wykazać a pewnie mieszkańcy Karolina podsumują odpowiednio czy na tak czy nie to się okaże przy najbliższych wyborach. Do nich coraz bliżej wiec do pracy a nie siedzieć na tych sesjach…
    .

    Reply
      • gdzie i w jakim celu to za mało

        Pytania należy zdecydowanie rozwinąć a nie zadowalać byle czym. Proponuje też ustalić kto jechał – nazwiska, adresy, kontakty, wiek, płeć ; czym jechali – marka autobusu, rejestracja, rok produkcji, ewentualnie kolor ( a nóż o zgrozo był w kolorze tęczy ); jaka była dokładnie trasa, o której godzinie wyjechali i wrócili, co i gdzie jedli i pili, ile płacili, czy byli na mszy i gdzie, no i na koniec czy to prawda , że radny Bronisz też jechał a jeśli tak to czy aby nie dał się przekabacić na niewłaściwą stronę. Redakcja na pewno to ustali a może jeszcze więcej.

        Reply
        • redakcja

          Proszę sobie ustalać co dusza pragnie, ale nie odchodzić w dyskusji na boczne tory. Rozmawiamy o poważniejszych sprawach czyli o intresownym chwaleniu bez głębszej refleksji i o innych modnych – w niektórych zielonych kręgach wstydliwych przypadłościach.

          Reply
        • lesce

          Co jedli czy inne takie mało istotne choć też może niektórych zaciekawić a za ile to może i sami uczestnicy nie wiedzą, może nawet rachunku nie zobaczyli? Istotny jest cel wyjazdu. Istotny jest organizator wyjazdu. Istotna jest informacja o organizowaniu wyjazdu. Istotne jest …
          Co do radnego Bronisza to chyba co niektórzy nam Go zazdroszczą.

          Reply
        • fm

          Myślę, że radnego Bronisza nie da się przekabacić. On stoi po stronie ludzi, przez nich został wybrany i dla nich pracuje. A co wy się tak boicie radnego, sieje postrach?

          Reply
          • lesce

            Jak do tej pory to nie jest widoczny radny we wsi.
            Ktokolwiek widział ktokolwiek wie – kiedy był i co już zrobił?

  11. do mieszkanka

    Czyli nie sołtyska i nie radna tylko mieszkanka? To każdy mieszkaniec jeśli chciał to mógł wyjechać. Bylo gdzieś ogłoszone? Jaki koszt i cel przede wszystkim owego wyjazdu?

    Reply
      • redakcja

        Sfera publiczna podlega publicznej ocenie. Osoby publiczne, które poprzez czyny, słowa czy zwykłe głosowania lekceważą innych, muszą usłyszeć prawdę. Radni poprzedniej kadencji tego doświadczyli. Ślepy nie dostrzega słuszności naszych ocen.

        Pisanie „My” przez sołtysa to nadużycie i zwykła uzurpacja – w tym sensie jest to pogwałcenie godności mieszkańców, którzy na PSL w większości nie głosują.

        Nasza redakcja i wszystko co tu jest robione powstało właśnie w reakcji na gminne deptanie godności ludzi – czynem i słowem. Jest to nadal robione, ale już nie tak bezkarnie i bezwiednie, i nie tak beztrosko.

        Inne poniżające przypadki kupczenia prawdą, opisane w tekście to także wyraz braku szacunku do człowieka i jego godności jako istoty rozumnej i wolnej. Również brak szacunku do siebie samego. Ale to jest oddzielna dyskusja.

        Reply
  12. lesce

    Też jesteśmy zdziwieni wypowiedzią. Bardzo niestosowna. W czyim to imieniu? Czy nie wstyd? Po stanowisko,jakiekolwiek stanowisko powinni zabiegać osoby którym zależy na dobru wspólnym, nie dla interesów własnych czy partii.

    Reply
  13. a propos PSL

    PSL-owsa kampania za nasze. Ludowcy agitują za publiczne pieniądze: http://niezalezna.pl/72089-psl-owsa-kampania-za-nasze-ludowcy-agituja-za-publiczne-pieniadze

    Reply
  14. Witek

    “Ty wolisz prawdę niż przyjaciół!” – ten jeden cytat mówi więcej o pewnych środowiskowych uwikłaniach na wsi, niż niejeden esej socjologiczny. Czy jest sprzeczność pomiędzy prawdą i przyjaźnią? Nie ma, jest natomiast sprzeczność pomiędzy prawdą a fałszywą przyjaźnią, interesownością.

    Reply
  15. Do lesce

    Z tego co oglądałam na sesjach to radny Bronisz cały czas się o coś stara dla Lesiec, o drogi, o dach na remizie. To nie jest tak że nie chce. No ale niestety potrzebna jest współpraca sołtysa i radnego, a tutaj tej chyba brakuje. Wasza Pani sołtys powinna schować urażoną dumę do kieszeni i zacząć się w końcu dogadywać. Przecież na wiejskie zebranie radnego też można zaprosić, ale po co? Niech wszystkie zasługi idą na ręce jednej osoby…Niezdrowa rywalizacja, nie uważa Pan/Pani?

    Reply
  16. idziemy do wyborów

    Idziemy masowo do wyborów. Jak będzie wysoka frekwencja to PSL zniknie i oby tak się stało. To co oni razem z PO zrobili z Polską przechodzi ludzkie pojęcie. Jak ich nie przegonimy wyniszczą wszystko do reszty.

    Reply
  17. psl-owi

    Wcale nie zależy na rolniku. Ważne by mieć stołek i ciepłą posadkę a rolnik niech tyra w polu po 16 godzin. Jeszcze by miał zapewniony zbyt na swoje uprawy. Zapomnieliście jak się zatroszczyli o tych których gosp susza dotknęła? Całkiem sporo te 200zł do hektara! Paranoja! Psl wstydu nie mają ?
    Dlaczego będąc w koalicji pozwolili na takie dopłaty dla gosp? Czemu nie są za rolnikiem? Pokazywać się tylko w garniturze potrafią? Może jakaś fotka w filmach i przy oborniku? Miał który grabie w ręce?

    Reply
  18. psalm dnia

    Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
    nie wchodzi na drogę grzeszników
    i nie zasiada w gronie szyderców,
    lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
    i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

    On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
    które wydaje owoc w swoim czasie;
    liście jego nie więdną,
    a wszystko, co czyni, jest udane.

    Co innego grzesznicy:
    są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
    Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
    a droga występnych zaginie.

    Reply
  19. nie łudźcie się, że wszyscy będą jednej myśli i że zapanuje zgoda

    Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.
    (Łk 12,49-53)

    Reply
    • obserwator

      Kościół i wiara nie powinna mieszać się z polityką i odwrotnie.
      Na nasze szczęście będziemy z tego rozliczni przez Boga. Szkoda, że osoby manifestujące swoją wiarę siedząc w pierwszych ławkach kościoła po opuszczeniu jego murów zachowują się bardzo obłudnie. Fałsz widać we wszystkich obozach politycznych w naszej gminie. Hipokryzja. Ludzkim było by zacząć się dogadywać na różnych płaszczyznach. I to było by zasadniczo podstawą do budowania więzi w społeczności i dbania o szeroko rozumiany rozwój gminy. Niestety domeną ludzką jest zawiść, którą można zaobserwować już patrząc za okno na sąsiada (który co niedzielę siedzi w pierwszej ławce w kościele), dalej lepiej nie patrzeć bo widok może mocno pogorszyć nasze samopoczucie…
      Lepiej się zastanówmy wszyscy na swoim postępowaniem aby z naszych dzieci wyrośli mądrzy ludzie, bez zawiści do drugiego człowieka, szanujący swoją i innych: wiarę i poglądy polityczne, tak aby młoda społeczność żyła w zgodzie i miała solidne fundamenty by budować swoje ostoje i pracować społecznie w naszej gminie

      Reply
      • Robert

        Należy się zgodzić z intencją poszukiwania prawdy i zgody w relacjach ludzkich. Trzeba być jednak realistą i stwierdzić, że są sytuacje, w których zewnętrzna zgoda nie jest niczym innym niż zgodą na zło i zaniedbaniem czynienia dobra – mam tu na myśli sprawy publiczne. Jeżeli np. osoby publiczne łamią zasady takie jak jawność finansów publicznych to trudno mówić o zgodzie. Jak mamy reagować? Zostawić to w imię jakiejś iluzji zgody? Żadną miarą. Musimy dążyć do przestrzegania zdrowych zasad i w gruncie rzeczy do przestrzegania prawa. Na kogo wyrosną nasze dzieci jeżeli my jako rodzice będziemy uczyć ich przyzwolenia na zło i tolerancji do zakłamanego życia publicznego?

        Reply
      • grosik---

        Czy da się oddzielić kościół wiarę od polityki? Czyli w kościele jedno a poza drugie? To ze od jakiegoś czas można wziąć ślub kościelny bez konieczności cywilnego ( konkord…) to piękne ze jedno z drugim można polaczyc czy uzupełnić. Politki nie można pomijać w kościele! Oczywiście całkowity zakaz popierania konkretnych partii! Żadnych! Nawet podziękowań dla partyjniaków! To sugeruje! W ławkach niech zasiadają czy pierwszych czy przed ostatnich ale wystawianie krzeselek i wystawianie ludzi na piedestal to nie grube przegiecie ?! W kościele wszyscy powinni byc rowni,powinni.

        Reply
  20. Robert

    Odnośnie wiary i polityki to osobiście jestem przeciwny jakimkolwiek formom działalności partyjnej w kościele tj. na ambonie. Popieranie z ambony konkretnych osób czy partii jest nadużyciem w normalnym biegu spraw. Czym innym jest jednak polityka, a czym innym partyjniactwo. Polityka to roztropna troska o dobro wspólne i tego Kościół, ani świeccy unikać nie może.

    Aby pozbyć się obiegowych a fałszywych opini na ten temat dobre jest czytanie Katechizmu Kościoła Katolickiego. Tam jest to wszystko wyjaśnione.

    1903 Władza jest sprawowana w sposób prawowity tylko wtedy, gdy troszczy się o dobro wspólne danej społeczności i jeśli do jego osiągnięcia używa środków moralnie dozwolonych. Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu. „Wtedy władza przestaje być władzą, a zaczyna się bezprawie”

    Osobiście uważam za niezgodne z porządkiem moralnym i bezprawiem utrudnianie czy blokowanie dostępu do informacji publicznej zwłaszcza o gminnych finansów czy też próbę urabiania ludzi na budowanie wiatraków zbyt blisko domów i wiele innych spraw takich jak wszelkie formy kolesiostwa.

    Inny cytat z Katechizmu KK

    1915 Obywatele powinni, na ile to możliwe, brać czynny udział w życiu publicznym. Sposoby tego uczestnictwa mogą się różnić zależnie od kraju czy kultury. „Na pochwałę zasługuje postępowanie tych narodów, w których jak największa część obywateli uczestniczy w sprawach publicznych w warunkach prawdziwej wolności”

    Polecam lekturę. Naprawdę uniknęlibyśmy wielu nieporozumień i przesądów co do naszej wiary i sposobów zachowania się w życiu publicznym.

    Reply
  21. zgoda i pokój

    i po tych ostatnich paru komentarzach widać jaka to może być zgoda, tylko pozorna. Dogadywać się na różnych płaszczyznach jest niemożliwe, kiedy dla kogoś czarne jest białe. Tylko Duch Święty może oświecić umysły złych l zakłamanych ludzi, ale muszą o to prosić. A skoro uważają, że są doskonali siedząc w pierwszych ławkach i że pójdą do nieba bez żadnej skruchy i nawrócenia, to znaczy, że jeszcze nie otworzyli swoich serc na działanie Ducha Świętego i droga do zgody i pokoju jest daleka. Trzeba uznać swoje winy i błędy, żeby móc się w pełni nawrócić. Wtedy zapanuje prawdziwy pokój i zgoda, a nie ten fałszywy jaki niektórzy chcą widzieć. Zawiść jest straszną wadą, zaślepiającą umysł i zniewalającą serce. Potrzeba dużo modlitwy w naszej gminie i parafii. Modlimy się za ojczyznę, parafię i kapłanów w każdy piątek po Mszy Św. „Gdzie dwaj, albo trzej….”Tylko tą drogą.
    Wtedy przyjdzie opamiętanie i ludzkie porozumienie, innej drogi nie ma!

    Reply
  22. do obserwarora

    To konkretne mam pytanie. Czy w kościele powinno się uczyć katechizmu KK również co do właściwych zachowań i roli wiernych w życiu publicznym?

    Drugie pytanie.
    Kiedy ostatni raz takie kazanie ktoś słyszał w niedzielę?

    Skąd ludzie nie czytając katechizmu, nie słysząc nauki na ambonie mają wiedzieć, co jest prawdą, a co kłamstwem. A jak nie wiedzą to przesądy powtarzają i zło klaszcze bo złu chodzi o to aby uciszyć dobro o zamknąć je w murach domów ale i w murach ludzkich lęków i niewiedzy.

    Reply
    • obserwator

      Pierwsze pytanie: oczywiście, że tak – jest rozdział w KK o sprawiedliwości i życiu społecznym, o prawie moralnym. Jednakże nakazywanie drogi, jawne popieranie, negowanie czy agitowanie nie powinno mieć miejsca. Nie powinniśmy tolerować tego. Ksiądz powinien w niedzielę (może nie najbliższą) powiedzieć o opamiętaniu się, nie kąsaniu, szkalowaniu siebie na wzajem. Łatwo powiedzieć on jest zły a ja dobry. Pójść do spowiedzi i gotowe. A nie lepiej, powiedzieć ja będę lepszy – ale nie będę wypowiadał się o nim, bo rodzice nauczyli mnie szanować ludzi, nawet tych złych. Bóg też szanuje wszystkich i wszystkich oceni – dobrych i złych. Księża też są różni i źli i dobrzy. W Kościele jako wspólnocie też dzieje się źle i wszystko jest zamiatane pod dywan, ale nie nam to oceniać. Oceni to Bóg.
      Drugie pytanie: właśnie takie kazanie jak wyżej pragnę usłyszeć w kościele.

      Reply
      • do obserwatora

        Czyli zasadniczo się zgadzamy. Tego zdrowego nauczania katechizmu i patriotyzmu zgodnie z nauką Kościoła trochę brakuje. Często mówi się setny raz o sprawach oklepanych i niczego ludziom do głowy nie wnoszących. Mówi się poza ostrzem prawdy, bez wielkiej pasji prawdy. Często brnie się w ogólniki i ględzenia, które są nie są zrozumiałe dla ludzi, albo są wręcz rozumiane opacznie przez niektórych i uklepują zakłamanie i obłudę życia publicznego.

        Potrzeba nam „zdrowej nauki”, która ma moc przemieniać nas samych i świat wokół nas. To nie przypadek, że szatan tak bardzo walczy z mówieniem o sprawach społecznych na ambonie. Wie, że to zagrożenie dla niego, że to może zatrzymać cywilizację śmierci.

        Żyjemy w świecie, który jest podzielony. Jedni zwalczają Boga, życie i zdrowy rozsądek inni przyjęli Boga do swojego i życia i mimo ludzkiej słabości próbują Nim żyć. Nie można udawać, że to wszystko jedno. To powinno być słyszane na ambonie równie głośno i stanowczo jak to, że ktoś wyrzuca śmieci na cmentarzu obok kontenera.

        Reply
      • Monika

        Papież JanPawełII powiedział Fidelowi Castro, że jest zbrodniarzem. Czy nie uszanowal tego złego jak mówi obserwator? Przeciez krzywda publiczna musi być potępiona, bo wyrządzone zło ma wymiar publiczny i dotyka wielu osób.

        Reply
        • obserwator

          Proszę naszego Papieża nie mylić z Bogiem. Jan Paweł II mimo że jest święty (w co nie wątpię, ze tak jest) został przez Boga osądzony również. I tylko on wie jak. Każdy zostanie rozliczny. I Castro, Hitler, Papież, Prezydent, Wójt i ja czy Pani. Kto zasługuje na potępienie będzie potępiony ale po śmierci. Czy Bóg kogoś potępia za życia? Czy Jezus tak robił? Jeśli tak to proszę podać przykład. Chyba troszkę się Pani zagalopowała. Ja nikogo nie osądzam, zło jest złem i należy się kara, ale od tego nie jesteśmy my zwykli ludzie. Jedyne co możemy robić to starać ulepszyć nasze prawo, tak by sady orzekały sprawiedliwie. Ale tego też proszę nie mylić z osądzaniem przez Boga.

          Reply
  23. Panie/i obserwator

    Szkalowanie, to oczernienie, a oczernianie, to mówienie nieprawdy. Nazywanie faktów po imieniu nie jest więc szkalowaniem, ale już pogardliwe wyzwiska są szarganiem dobrego imienia drugiej osoby, a więc można to nazwać szkalowaniem, bo człowiek ma swoją godność, a takim poniewieraniem cudzym nazwiskiem tę godność mu się odbiera i to publicznie. Wystarczy posłuchać sesji rady gminy, żeby przekonać się do kogo powinny trafić słowa napomnienia z ambony.

    Reply
  24. pozory mylą

    A co z tymi co udają, że przyjęli Pana Boga i że są pobożni, a jak wyjdą to knują, co można jeszcze ugrać dla siebie i jaki nieuczciwy interes zrobić. Myślę, że takich miał na myśli obserwator w pierwszym komentarzu. Czyli spełniają kult religijny pod publiczkę, ale moralne życie ich nie obchodzi. Nawet ksiądz się nabierze.

    Reply
  25. grzecho

    Czy się ksiądz nabierze? Trudno powiedzieć. Moze wie bardziej niż my co i jak , kto z kim i dlaczego i po co są układy i układziki?

    Reply
  26. do obserwarora

    Czym innym jest osądzanie człowieka jako takiego, a czym innym ocena i osądzanie konkretnych jego czynów – zwłaszcza w życiu publicznym

    Z pewnością Pan Jezus ale też prorocy Starego Testamentu i Święci Kościoła Katolickiego oceniali postępowanie i osądzali złe czyny. Samo braterskie napomnienie zasadza się na zdrowej ocenie. Pismo Święte i żywoty Świętych Pańskich zawierają wiele takich przykładów.

    Przykład
    Pan Jezus mówi do faryzeuszy „groby pobielane”
    a Heroda nazwał „lisem”.
    Jan Chrzciciel „plemię żmijowe”
    św. PAWEŁ, św. PIOTR, św. JAN, św. JAKUB św. JUDA również w listach nie żałowali ocen i potępienia szkodliwych działań.

    Przykład Jana Pawła przytoczony przez Arturo Mari gdy Papież powiedział do jednego z przywódców „Nie jesteś żadnym prezydentem, jesteś zwykłym mordercą” to głos potępienia w obronie bliźniego podobnie jak głos Dobrego Łotra, który skarcił Złego Łotra.

    Nie zacierajmy różnicy między dobrem a złem i pomiędzy prawdą i kłamstwem bo nas zło i kłamstwo pochłoną. Szatanowi bardzo o to chodzi aby zatrzymać wszelkie napomnienie na świecie i żeby niegodziwcy chodzili nietknięci w fałszywej chwale.

    Reply
  27. Robert

    Pan Jezus powiedział „daję wam moc stąpania po wężach o skorpionach” . Przezwyciężajmy lęk i korzystajmy z tej mocy. Nie pozwalajmy dawać się oszukiwać i prowadzić na manowce.

    Reply
  28. uwag PSL i PO podatek katastralny!!!! 6 tysięcy rocznie

    My tu sobie gadu gadu a czy wiecie że PSL i PO wprowadzają do prawa podatek katastralny. Teraz np. za dom 150 m kwadratowych płaci się 100-200 zł podatku od nieruchomości rocznie.

    Na mocy podatku katastralnego wyjdzie 6 tysięcy zł rocznie!!
    Dalej chcecie głosować na tę działającą w ukryciu bandę?

    Czy Pan Łopata i Smolarz opowiadali coś na ten temat w swoim folderze wyborczym?

    Ostatni etap wywłaszczania narodu. Radzę poczytać tym, którzy nie interesują się polityką. Bo polityka bardzo interesuje się nimi.
    http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-finanse/145767,ostatni-etap-wywlaszczania-narodu.html

    Reply
  29. Pan Smolarz

    jest całym sercem z ludźmi, jak to widzimy na plakatach, więc na pewno wie co robi. Ludziom nie potrzebne są takie duże domy, to dla ich dobra to robi, żeby już się tak nie męczyli sprzątając metry kwadratowe i kosząc trawę. A Ci co mają kredyty? Przyjdzie bank, zabierze dom i po sprawie, ale jaka ulga, nie trzeba już więcej płacić rat. Można pójść do obozu dla uchodźców. Wielkie serce ma ten Pan:) i jego koledzy.

    Reply
  30. katastralny

    Prawda jest taka, że wprowadzenie podatku katastralnego położy budżety większości mieszkańców wsi. Kogo stać na zapłacenie za dom 6000 zł podatku?!!!!!!!!!!! Jeżeli PO i PSL są za tym to trzeba ich za wszelką cenę usunąć od władzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Reply
  31. KGW w akcji..

    Niestety ale Koła Gospodyń Wiejskich pozwalają się wykorzystywać. Dla zewnętrznego obserwatora jest to widok obrzydliwy. Lewacka Kopacz, która walczy z Kościołem i polską tradycją umizguje się do gospodyń wiejskich a one są tym rozanielone.

    http://wpolityce.pl/polityka/269431-kopacz-na-spotkaniu-kola-gospodyn-wiejskich-o-schabowym-i-kaczynskim-przyjedz-chlopie-na-polska-wies-i-zobacz-jak-wyglada-tu-zycie

    Reply
  32. Spełnia się modlitwa Ks. Jaworowskiego

    I w Polsce spełnia się modlitwa Ks. Bogusława Jaworowskiego. Pozostaje jeszcze zmiana w samorządach. Nadal liczymy na moc modlitwy z Misji Świętych!

    Reply
  33. Świetny artykuł redakcjo

    Wciąż aktualny temat kumoterstwa, lizusostwa i ślepoty na prawdę, tylko własna chwała i własne korzyści!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

/** POPRAWNA PIERWSZA LINIA KODU FOOTER.PHP * The template for displaying footer. * * Contains secondary widget areas, footer content and the closing of the * #main and #page div elements. */
Top