Komu w końcu uwierzą przyzwoici ludzie? Krótka refleksja o wiarygodności wójtowych słów?

Przeglądając przygotowany przez sekretarza Gminy Adama Reszkę, projekt protokołu z ostatniej sesji Rady Gminy Garbów zwróciłem uwagę, że przytoczył on mniej więcej niewybredne słowa wójta Firleja na mój temat. Samą niewybrednością i brakiem wyczucia stosowności się nie dziwię, gdyż granice dobrego smaku zostały już dawno przez naszego włodarza przekroczone. Uważam jednak, że tego typu pomówień, kłamstw i manipulacji wypowiadanych publicznie przez urzędnika nie można pozostawiać bez komentarza.

Sekretarz gminy opisuje wypowiedzi wójta obrażające mieszkańca. Łatwo atakuje się nieobecnych

Z wypowiedzi wójta wynika, że wszystkie problemy i tzw. podziały w gminie zaczęły się od momentu, gdy zacząłem prowadzić moją działalność publiczną, że ja „szkaluję mieszkańców” oraz oczywiście że wójt ma (rzekomo) na to mnóstwo dowodów… W tym miejscu z tego „mnóstwa dowodów” nie jest wymieniony ani jeden, gdyż wymieniony być nie może –  zwyczajnie nie istnieje. Wiadomo, że Nasz Garbów służy mieszkańcom opisując lokalną władzę. Tu wójt przesterował obrotomierz. Próbując odwrócić kota ogonem, obrócił go o 360 stopni i nic nie zyskał. Uwierzyć w takie brednie może jedynie ktoś, kto zupełnie nie orientuje się w sytuacji. To, że wójt Firlej pozwala sobie na tego typu publiczne wypowiedzi na temat mieszkańca samo w sobie jest już nadużyciem. To, że robi on to pod nieobecność tego mieszkańca na sali, gdy ten nie może bezpośrednio odpowiedzieć, jest wyrazem braku kultury i może jeszcze czegoś innego nie mniej wstydliwego. Ale to, że te oczerniające wypowiedzi sekretarz gminy powiela w oficjalnym protokole jest już całkowitym skandalem i jasno pokazuje jak bardzo ta władza jest zaślepiona i zadufana w sobie. W moim odczuciu, z wypowiedzi wójta cytuje się każde, choćby najgłupsze zdanie, byle „wyszło na nasze”, gdy ktoś śmie wypowiadać się krytycznie, jego wypowiedź nie raz obcina się do małego zniekształconego skrawka. Osobiście sądzę, że właśnie to zaślepienie i zadufanie tych ludzi, w połączeniu z brakiem szczerego wsłuchania się w różnorakie głosy i potrzeby mieszkańców, zgubi cały ten funkcjonujący od ponad 11 lat garbowski układ władzy i różnorakich powiązań. Przecież w końcu musi zwyciężyć przyzwoitość.

Było dobrze jak nikt o nic nie pytał i nikt się niczym nie interesował

Wójt w swoich obelgach, bo trudno nazwać inaczej napastliwe wypowiedzi pozbawione siły dowodowej, a oparte jedynie na wyzwiskach i niewybrednych przytykach, wyraża swoje odczucia, że kiedyś było dobrze, i że od jakiegoś czasu zaczęło się dziać źle. Wcześniej nikt nic nie wiedział, nikt nie patrzył mu na ręce, nikt nie wytykał łamania prawa, nie rozliczał, nie szukał lepszych dróg zarządzania, nie oglądał sesji rady gminy, nie zaglądał do budżetu, nie czytał wyników kontroli… Było bardzo dobrze… Owszem, ale dla władzy, nie dla ludzi. Jeżeli w życiu publicznym brakuje podstawowych informacji i otwartej debaty publicznej, to nie jest dobrze. A tak się właśnie działo przez długie lata rządów Kazimierza Firleja. Obecnie, jako społeczność, krok za krokiem próbujemy powracać do normalności odzyskując skarb realnego uczestnictwa w życiu publicznym. Każdy, kto czyta, i kto uczestniczy od prawie roku w życiu lokalnego samorządu wie, co robimy jako Nasz Garbów. Każdy widzi, że nikt tu nie „szkaluje mieszkańców”, ale wprost przeciwnie, broni ich, prowadząc systematyczną, merytoryczną krytykę i ocenę władzy, do czego nie tylko mamy prawo ale co jest wprost naszym obowiązkiem, od którego wykonywania nie możemy się uchylać, ani jako obywatele, ani też jako ludzie Kościoła.

 „Krzyczy złodziej: łap złodzieja”

Co tak naprawdę zrobił na ostatniej sesji wójt oskarżając mieszkańca o to, że jest przyczyną niemalże całego zła, jakie się ostatnio dzieje w gminie? Przede wszystkim kłamliwie oskarżył on kogoś nieobecnego o to, co sam od lat publicznie praktykował. Tak naprawdę wójt publicznie oszkalował mieszkańca, a oszkalowanego jeszcze oskarżył o to, że to on szkaluje innych mieszkańców. Horror przewrotności. Jakie przysłowie to przypomina? „Krzyczy złodziej, łap złodzieja!” Nasza praca organiczna nad zapewnieniem mieszkańcom dostępu do informacji publicznej i zwiększeniem uczestnictwa ludzi w życiu samorządu nazywana jest przez wójta „szkalowaniem ludzi…”.  To nie są standardy rozumowania, do których współcześnie chcemy dążyć. A przecież wójt wypowiadając jednym tchem swoje napastliwe tyrady nie wspomina o tym jak sam systematycznie od lat werbalnie poniżał poszczególne osoby ze środowiska lokalnego. Najbardziej wyrazistym przykładem jest jego wystąpienie podczas uroczystości dożynkowych w 2013 roku, gdzie właśnie, mówiąc jego językiem, szkalował nieokreślone grupy mieszkańców podważając szczerość ich religijności, nazywając ich czyny haniebnymi (nie podając jak zwykle przykładów!) a na końcu, co zabrzmiało już całkowicie groteskowo, porównując te przecież patriotyczne i naturalnie związane z Kościołem środowiska z… Targowicą! Kto krytykuje wójta ten Targowiczanin! Iście diaboliczna logika. Machiavelli by się nie powstydził takich manipulacji i przekrętów słownych.

W czyje słowa warto wierzyć? Trudne pytania o wiarygodność wójta

Cóż, pozostaje ważne pytanie: „komu uwierzą ludzie?”. Komu uwierzą przyzwoici ludzie przyglądając się kolejnym zajściom i wójtowym napaściom słownym na mieszkańców. Ile osób musi zostać przez wójta wyzwanych i poniżonych, aby została przekroczona masa krytyczna by nawet ci najbardziej niezorientowani, w końcu uświadomili sobie, że coś tu jest nie tak, że tak zwyczajnie postępować urzędnikowi NIE WOLNO! Sytuacja publicznego sporu mieszkańców z władzą skłania do wyraźnego postawiania jednego z najważniejszych w życiu publicznym pytania. Tym pytaniem jest pytanie o WIARYGODNOŚĆ. Kto jest wiarygodny i komu wierzyć? Jak się nie pogubić w wielości słów i opinii? Jak odróżnić imitację od prawdziwego kruszcu, a owcę od wilka przyodzianego w jej skórę? Najlepiej zgodnie z zaleceniem Pisma czyli „po owocach” patrząc uważnie na konkretne sprawy. Należy zadać sobie zdroworozsądkowe pytania próbując uchwycić prawdę. Jakie to pytania?

– Czy wiarygodny jest człowiek, który przez całe lata lekceważy prawo nie publikując niewygodnych dla niego informacji publicznych na temat wyników kontroli przeprowadzonych w kierowanym przez niego urzędzie?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który najpierw mówi, że w gminie nie będzie wprowadzał inwestycji wiatrowych, a następnie publicznie za tymi inwestycjami lobbuje, nie troszcząc się nawet o zdanie samych mieszkańców i nie pytając o to rady gminy?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który dopuszczał do realizacji gminnych wydatków na podstawie dowodów księgowych, które jak stwierdza jedna z kontroli, były oceniane merytorycznie i zatwierdzane do wypłaty przez nieupoważnione osoby, a obecnie  jako wójt blokuje wprowadzenie wnioskowanego przez obywateli jawnego rejestru umów i faktur, dzięki czemu każdy mieszkaniec mógłby zobaczyć na swoim komputerze jak jest wydawana każda budżetowa złotówka? Czy można wierzyć?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który przez wiele lat kupuje wodę od zewnętrznych spółek, choć do tej pory jeszcze „nie usiadł i nie policzył” czy nie opłaciłoby się uniezależnić od tych spółek? Jednocześnie człowiek ten był przeciwny uchwale zobowiązującej go do przeprowadzenia rzetelnej ekspertyzy opłacalności wieloletnich przeszłych i planowanych zakupów. Czy można wierzyć?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który będąc świadomym nawarstwiającej się latami milionowej zaległości podatkowej spółek zewnętrznych względem budżetu naszej gminy, nie informował o tym wszystkich radnych i nie zabezpieczył skutecznie przeterminowanych zaległości?

– Czy można wierzyć człowiekowi, któremu od lat wycieka 40% gminnej wody poza licznikami, a on ośmiela się publicznie lekceważyć problem i jeszcze śmie wpływać na decyzję Komisji Rewizyjnej, która zasadność tych strat zamierza skontrolować?

– Czy można ufać człowiekowi, który pełniąc urząd zaufania publicznego, publicznie „uzasadnia”, że ma prawo lekceważyć prawo nie badając zgodnie z wymogami stanu dróg czy nie przygotowując planu rozwoju sieci drogowej w gminie, co w praktyce umożliwia coroczne „gry i targi” przy uchwalaniu budżetu?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który wprowadza w błąd nawet oficjalny urząd, mówiąc, że wykonuje zalecenia pokontrolne, w rzeczywistości ich nie realizując?

– Czy można wierzyć człowiekowi, który zamiast prowadzić dialog społeczny i poważnie traktować głosy mieszkańców, decyduje się ich przy każdej okazji wyzywać i poniżać nie cofając się nawet przed publicznym ingerowaniem w ich sprawy prywatne?

– Czy można wierzyć…?

To ciężkie pytania, na które każdy musi sobie w swoim sumieniu i zgodnie z własnym rozsądkiem odpowiedzieć. Unikanie wysiłku obywatelskiego i nieinteresowanie się życiem własnej wspólnoty nigdy nie jest powodem do chluby. Od naszej osobistej odpowiedzi i zachowania zależy jakość życia i rozwój naszego lokalnego samorządu w następnych latach. Pytania te stawiam tutaj jako człowiek, który znalazł się w gronie tych zaatakowanych przez wójta, jako niezależny wydawca lokalnego medium oraz jako osoba działająca społecznie, która nie ma ambicji politycznych i nie ubiega się o wybór na następną kadencję…, która robi to, co robi kosztem własnego czasu, chcąc jak najlepiej służyć lokalnej społeczności, jako obywatel, któremu zależy na realnym rozwoju gminnej rzeczywistości, w której równo i sprawiedliwie traktuje się wszystkie środowiska, nikogo nie wykluczając, ani nie poniżając, w której sprawujący władzę urzędnicy przestrzegają obowiązującego ich prawa i szanują wszystkich ludzi, a nie tylko tych, którzy im klaszczą.

Niech każdy wyżej postawione przykładowe pytania potraktuje poważnie i spróbuje znaleźć w swoim sumieniu prawdziwą odpowiedź. Komu chcę i komu mogę rozsądnie wierzyć?

autor:

Robert Fiutek, wydawca Nasz Garbów

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Komu w końcu uwierzą przyzwoici ludzie? Krótka refleksja o wiarygodności wójtowych słów?

  1. Am

    Zastanawiam się, czy wszyscy tak się zagłębili w sumienie, czy jednak nikomu już się nie chce komentować tych wypocin P. Wydawcy. Chcę Pana uświadomić, że osobiście znam kilka osób, które czują niesmak tym co tu jest wypisywane i czują się szkalowane przez ten portal, bo popierają wójta. Co do oskarżania kogoś za plecami bez możliwości obrony – a Pan co robi? Przecież wójt nie może od razu odnieść się do tych głupot.

    Reply
    • persodrom Post author

      pewnie zagłębili się w sumienie…
      Wiemy, co piszemy. Nikogo nie szkalujemy. Wypowiadanie prawdy nie jest skalowaniem! Piszemy konkretnie jak jest o sprawach publicznych.
      Pan wójt ma oczywiście możliwość odpowiadania i obrony. Zarzuty-pytania podane w artykule są bardzo konkretne. Niestety wójt nigdy nie skorzystał z możliwości sprostowania czy merytorycznej polemiki.
      Na sesjach rady gminy też może przed kamerą odnieść się do konkretnych zarzutów jeżeli uważa, że napisaliśmy gdzieś nieprawdę. A jeżeli to prawda to czemu nazywa to szkalowaniem.
      Jeżeli wójt nie chce uczestniczyć w debacie publicznej i nie odpowiada na zarzuty to zachowuje się jak pan Tusk, który oskarżony o zasilane materialne przez Niemców przez jego byłą partię mówi, że nie będzie tego komentował. To znaczy, że to prawda. Tak właśnie traci się wiarygodność.

      Reply
  2. Szymon

    komentarz użytkownika „Szymon” usunięty z uwagi na to, że zawierał sformułowania obraźliwe.

    Reply
    • persodrom Post author

      Jeżeli będziesz obrażał ludzi w komentarzach to nie będą publikowane. Prosta zasada.
      A jeżeli chcesz zarzucać innym brak odwagi, w tym wydawcy tego serwisu, to najpierw się sam przedstaw z imienia i nazwiska.

      Reply
      • Szymon Pupa

        Dzień dobry, nazywam się Szymon Pupa. Teraz możesz opublikować mój komentarz?

        Reply
        • redakcja

          Proszę pisać bez obrażania kogokolwiek. Można używać wyrazistych argumentów, ale bez wyzwisk i manipulacji. Nie chcemy, aby komentowanie było furtką do wylewania anonimowych oszczerstw.

          Reply
  3. Info

    /…/ Nie poczuwajcie się, że wójt miałby czas czytać i analizować te głupoty. Zostaje jedynie się pośmiać, a czasami nawet rozbawiacie swoich ‚wrogów ideologicznych’ do łez. Pozdrawiam.

    Reply
    • redakcja

      Z wypowiedzi wójta widać, że zalicza się on do naszych najwierniejszych czytelników. Persodrom wystąpił nawet w pismach urzędowych pisanych przez wójta. Proszę więc nie opowiadać tutaj, że teksty nie są czytane…

      Reply
      • redakcja

        Widzi pan, panie Am opublokowaliśmy pana komentarz. I co w nim widzimy? Znowu obrażanie, pogarda, brak argumentów… Proszę merytorycznie odnieść się to konkretnych zarzutów.
        Kiedyś może zbiorczo opublikujemy wszystkie usunięte obraźliwe komentarze, jakie obrońcy, tego, co jest nie do obrony, próbują tutaj wrzucać.
        Tymczasem prosimy o rzeczowe wypowiedzi na temat, a nie przeciw wszystkiemu, co sprzeciwia się „panowaniu”, tego który mimo ewidentnych naruszeń i przewinień nie zna jak dotąd słowa „przepraszam”.
        Ale poczekamy cierpliwie…

        Reply
  4. adela

    Najbardziej szokuje niski poziom i brak argumentów wypowiadających się tutaj obrońców wójta. No i te wyzwiska… Należy współczuć z powodu takiej miernej armii

    Reply
    • Am

      Do tak zmanipulowanych ludzi nie trafiają żadne argumenty, wiec po co się trudzić. Zresztą dziwnym trafem w każdym sensownym komentarzu „redakcja” znajduje jakieś obraźliwe słowa względem siebie i swoich guru, co skutkuje usunięciem.

      Reply
  5. Info

    też mam taką nadzieję redakcjo, że w końcu zaczniecie udostępniać wszystkie komentarze, sam już uzbierałem swoich całe- pełne trzy strony, z czego udostępnionych raptem max. 20%. A manipulacja jak była tak jest ! Dlaczego opublikowaliście tylko 1/10 treści mojego komentarza ??? aaaaa zapomniałem, znowu coś niewygodnego dla redakcji ….. żal serce ściska. Wy możecie wszystko tu pisać my nic, po raz kolejny utwierdzacie mnie w tym twardym przekonaniu. Ale nie martwcie się wszystko ma swój początek i koniec. Wójt przestanie pełnić kiedyś swoją funkcję, a za wami będzie ciągnął się swąd tego oto ‚dzieła’

    Reply
    • redakcja

      Gdyby pan nie manipulował i nie obrażał nie byłoby problemu z publikacją.

      Możecie pisać co chcecie w opłaconej przez siebie prasie… i piszecie oraz milczycie według uznania, choć za publiczne pieniądze. Ten swąd nie będzie zapomniany.

      A co do tego, że wójt kiedyś przestanie pełnić funkcję to się zgodzimy.

      Reply
  6. Info

    tak samo prasa o której redakcja wspomina opłacana jest przeze mnie jak i przez pana. Ciekaw jestem czy próbowała redakcja coś w niej kiedykolwiek opublikować skoro tak sceptycznie się do niej odnosi.

    Reply
  7. Robert

    Tak, próbowałem kiedyś. Najpierw napisałem ze dwie wiadomości email, na które nie otrzymałem odpowiedzi. Potem zadzwoniłem i spotkałem się z odmową.

    Reply
  8. Zagrody

    Pamiętacie akcję Firleja ze składem oleju opałowego i asfaltu w 
    Zagrodach? To mówi wszystko o tym człowieku. Chciał otruć 2000 ludzi i 
    nie widział problemu!!  Brnął w szkodliwą i bezprawną sprawę. Kłamał 
    rano, kłamał w południe, kłamał wieczorem. Napiszcie coś o tym. W tamtej 
    sprawie wyszło to całe jego krętactwo.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top