Kard. Burke do Polaków: Bądźcie odważni. Nie pozwólcie sobie wmówić, że nic nie można zrobić. Przygotowujcie się do walki

Sytuacja w Kościele jest bardzo alarmująca. Przede wszystkim dlatego, że fundamentalne prawdy wiary są podważane, stawiane pod znakiem zapytania –

— mówi amerykański kardynał Raymond Leo Burke w rozmowie z Jackiem Karnowskim. I wyjaśnia:

Nauczanie moralne uczy nas, że pewne zachowania zawsze i wszędzie były złem, i że nie mogą być uznane za dobro pod jakimkolwiek pozorem. To dotyczy pozbawienia życia niewinnej i bezbronnej osoby. To dotyczy aktywności seksualnej z osobą tej samej płci, a także pozamałżeńskich relacji seksualnych. Teraz przyzwolenie na tego typu praktyki pojawia się również w Kościele. Powtarzam: to bardzo alarmujące. Obecnie nie ma też silnego przywództwa płynącego z Rzymu, które mogłoby te sprawy wyjaśnić, ujednoznacznić. W Irlandii, podczas kampanii przed referendum dotyczącym ochrony życia nienarodzonych, podobnie jak przed wcześniejszym referendum dotyczącym tzw. małżeństw jednopłciowych, ludzie walczący w tych bitwach nie dostali wsparcia z Rzymu, a i sami biskupi zbyt słabo bronili zasad moralnych

Zapytany o to, jakie jest jego przesłanie do Polaków, Ksiądz Kardynał odpowiada:

Przede wszystkim bądźcie odważni. Nie pozwólcie, by zawładnęło wami przekonanie, że nic nie możemy zrobić. Przygotowujcie się do walki, także do cierpienia. To cierpienie może być zarówno fizyczne, jak i społeczne, np. wyśmiewanie, wyszydzanie, izolacja, obojętność. Ale może też pojawić się prześladowanie, więzienie. Ale musimy walczyć o to, co jest naszym życiem, co jest naszym życiem wiecznym. Nie możemy pozwolić, by Kościół poszedł w fałszywym kierunku.

Kardynał Burke jest wielkim orędownikiem nauczania św. Jana Pawła II. Dwa lata temu (razem z trzema innymi kardynałami) wysłał do papieża Franciszka tzw. dubia, czyli wątpliwości dotyczące interpretacji „Amoris laetitia”. Do tej pory nie nadeszła odpowiedź.

źródło: wpolityce.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top