Wiatrakowy lobbing w Zespole Szkół w Garbowie. Czy młodzi odważą się, aby być sobą?

W czerwcu br. roku ukazał się pierwszy numer pisma wydanego przez młodzież z Zespołu Szkół w Garbowie. Pismo nosi tytuł „Kapitałek” i ma podejmować tematykę związaną z rozwojem przedsiębiorczości.

Z zainteresowaniem zaczęliśmy przeglądać ten pierwszy numer pisma przygotowywanego przez młodych ludzi. Z zasady, jako środowisko, popieramy wszelkie przejawy zdrowej, oddolnej aktywności, zwłaszcza, gdy są to zamierzenia rzeczywiście niezależne i zakorzenione w realnej potrzebie, a nie będące jedynie narzędziami propagandy sukcesu obecnej władzy i prymitywnego lobbingu grup interesów.

Niestety już w pierwszym numerze „Kapitałku”możemy dostrzec wyraźnie niepokojące symptomy wpływu propagandy wójta i lobby wiatracznego. Redakcja zdecydowała się na umieszczenie wywiadu z naszym włodarzem. Nie ma w tym nic złego, choć dla równowagi nie powinno zabraknąć spojrzenia z innej strony, zwłaszcza, że pytania nie były zbyt dociekliwe. Liczymy, że tak się stanie w kolejnych numerach pisma. Jest to wskazane tym bardziej dlatego, że w swoich wypowiedziach wójt Firlej ponownie lobbuje za farmami wiatrowymi na naszym terenie i nie cofa się nawet przed wypowiadaniem kłamstw i półprawd, których być może nie są w stanie jeszcze wychwycić młodzi redaktorzy.

Kłamstwo pierwsze – „niewiadome przyczyny”

Mówiąc o odnawialnych źródłach energii, wójt, który podaje się za ich gorącego zwolennika, wypowiada swoje kłamstwo pierwsze:

„Z niewiadomych przyczyn w naszej gminie jest wielki opór przeciwko energii wiatrowej.”

To ewidentne kłamstwo mające na celu zdeprecjonowanie głosu mieszkańców kilku wsi, którzy w przygniatającej większości sprzeciwili się budowie farm wiatrowych obok swoich domostw. Kłamstwo to zalicza się do rzędu tych perfidnych i bezczelnych. Przyczyny są wiadome i mówi się o nich od wielu lat i wójt sam wielokrotnie o nich słyszał. Wiadomymi wszystkim prócz wójta przyczynami protestów jest zbyt bliska lokalizacja farm wiatrowych od domów, co powoduje uciążliwość tych inwestycji dla mieszkańców, zagrożenia zdrowotne oraz ekonomiczne w postaci spadku wartości ziemi i wykluczenia ziemi spod możliwości dalszego osadnictwa i rozbudowy istniejących posesji. Takich protestów w Polsce jest ponad 500! To są te „niewiadome przyczyny” pana wójta, o których nie chce on mówić czy nawet słuchać. Zresztą jeszcze kilka lat temu, wójt sam stwierdził, że „w gminie Garbów nie ma miejsca na inwestycje wiatrowe, gdyż jest zbyt gęsta zabudowa”. Po kilku spotkaniach z inwestorami wiatrowymi najwyraźniej zmienił on danie. Czym został przekonany? Nie wiemy; wszak zabudowa się nie rozrzedziła…

Mapa protestów przeciwko farmom wiatrowym (źródło: www.stopwiatrakom.eu)

mapa protestów

Kłamstwo drugie  – „tańszy prąd”

„Prawdopodobnie wiatraki nie powstaną. Z jednej strony jest to pewna strata, ponieważ w przyszłości mielibyśmy tańszy prąd (…)”

Nie wiemy kto ma mieć w przyszłości tańszy prąd i z jakiego powodu. Wraz z inwestorami wiatrowymi namawiającymi rolników do podpisywania umów dzierżawy działek pod wiatraki, „chodziła plotka, że jak powstaną farmy wiatrowe, to prąd będzie tańszy, czy nawet za darmo”. Otóż trzeba stwierdzić, że jest to czysty wymysł i nikt go nigdy oficjalnie nie potwierdził. Przyczyny są prozaiczne. Po pierwsze energia wiatrowa jest jedną z najdroższych, dużo droższa od węglowej, a po drugie, inwestorzy wiatrowi sprzedają wytworzony prąd do zakładów energetycznych, a nie do bezpośrednich użytkowników, co zresztą technicznie jest w praktyce niemożliwe do przeprowadzenia. Wójt Firlej dobrze o tym wie, dlatego jego wypowiedź jest zwykłym kłamstwem i manipulacją. Mamy nadzieję, że nikt się już na to nie nabierze. Redaktorowi robiącemu wywiad zaleciłbym zapytanie wójta, na jakiej podstawie twierdzi to, co twierdzi i czy może udokumentować przypadki tańszego prądu.

wąskie spojrzenie wójta

Niepotwierdzona informacja i mamienie czytelnika rzekomymi zyskami

„…a przede wszystkim można by było zrealizować wiele inwestycji z wpływów podatkowych. Byłaby to kwota bardzo znacząca, ponieważ gmina z tych wpływów mogłaby wybudować np. salę gimnastyczną”

Pan wójt opowiada tutaj niepotwierdzone informacje o wpływach podatkowych, nie wspominając ani słowem o wypływach pieniędzy. Nigdy nie sporządził on żadnego odpowiedzialnego wyliczenia pokazującego realne zyski, z ewentualnego wpuszczenia inwestorów wiatrowych do naszej gminy. Przede wszystkim skrzętnie pomija się fakt, że gmina utraciłaby znaczną część subwencji wyrównawczej i w rezultacie nie odniosłaby żadnej korzyści finansowej ponosząc ogromne koszty tak uciążliwej inwestycji. Po drugie istnieje realne niebezpieczeństwo wywołania lawiny pozwów o odszkodowania ze strony mieszkańców poszczególnych wsi, którzy zostaliby materialnie okradzeni ze swojej własności przez zbyt blisko zlokalizowane wiatraki. Gdyby obliczyć koszty związane ze spadkiem wartości ziemi, okazałoby się, że wpływy z farm wiatrowych nie pokryłyby tego przez 50 lat! Mówienie o „np. sali gimnastycznej” to już czyste wójtowe mamienie, którym każdy znający temat czytelnik ma prawo czuć się zażenowanym.

Manipulacja przez łączenie zjawisk niewspółmiernych. Solary i wiatraki w  jednym worku

„Jak powiedziałem jestem zwolennikiem energii odnawialnej, czyli również energii słonecznej i wiatrowej.”

Mieszanie kolektorów słonecznych z farmami wiatrowymi jest czystą manipulacją. Mamy tu jakby próbę zmiękczenia problemu farm wiatrowych pod przykrywką przyjaznych solarów. Są różne technologie odnawialne i każda z nich ma swoje zastosowania i miejsce. Nie można mylić prywatnych form produkcji energii odnawialnej mieszczących się na dachu budynku mieszkalnego z uciążliwymi formami przemysłowymi o wysokości 150 m (dwu krotność kościoła w Garbowie), niszczącymi życie okolicznych wsi i degradującymi ludzkie zdrowie i finanse rodzin. Bycie sympatykiem odnawialnych źródeł energii nie jest równoznaczne z byciem zwolennikiem stawiania ludziom wiatraków pod oknami.

Młoda redaktorka rezonuje wiatrakowe kłamstwa i manipulacje w artykule o energii odnawialnej

Przeglądając dalej „Kapitałek”, po wywiadzie z wójtem, który zresztą okazuje rozbrajającą bezradność gdy musi odpowiedzieć na konkretne pytania młodych o lokalną mapę przedsiębiorczości, o wspieranie  przedsiębiorców czy zachęcanie inwestorów, napotykamy na artykuł pt. „Energia odnawialna. Czy jest dla nas szansą?” Pod tekstem podpisała się Dominka Galemba. Niestety z przykrością musimy stwierdzić, że artykuł powiela te same manipulacje i chwyty retoryczne, którymi posługuje się wójt Firlej i całe lobby inwestorów wiatrowych. Mamienie nas zobowiązaniami unijnymi, mieszanie słońca z wiatrem oraz farm wiatrowych z młynami…to cały wachlarz zgranych sztuczek i zabiegów manipulacyjnych

Autorka pisze:

„… których potężne skrzydła poruszane siłą wiatru wprawiały w ruch machinę i mieliły ziarno na mąkę.”

Zapomina przy tym powiedzieć, że młyny na mąkę i ich „potężne skrzydła” o wysokości ok. 20 metrów są zjawiskiem zupełnie niewspółmiernym do pracujących 24 godziny na dobę całych skupisk wiatraków,  których łopaty kręcą się z prędkością około 350 km/h i sięgają wysokości 150 metrów, co stanowi dwukrotność garbowskiej świątyni.

Dalej następuje bagatelizowanie środowisk, które bronią się przed zbyt bliską lokalizacją farm wiatrowych:

„O negatywnych skutkach dzisiejszych wiatraków rozpisują się fora internetowe,…”

„Rozpisują się…”. Po prostu piszą. To normalne, że ludzie rozmawiają o wspólnych zagrożeniach i problemach. Doprawdy wychodzi tu perfidia starego lisa, a nie młodego człowieka, który najwyraźniej został wykorzystany jako pudło rezonansowe lokalnego wiatracznego lobby.

Tak naprawdę w tekście chodzi o lobbowanie za wiatrakami

Autorka, która jest jak wiadomo radną Młodzieżowej Rady Gminy Garbów, wymienia jednym tchem farmy fotowoltaiczne, kolektory słoneczne oraz farmy wiatrowe. Czytając jednak cały tekst widać od razu, że tak naprawdę chodzi w tym wszystkim o te ostatnie, gdyż tylko do nich trzeba przekonywać lokalne społeczności. Reszta jest tylko dla zmylenia przeciwnika. Bo przecież nikt w gminie, ani w całej Polsce nie protestuje przeciwko solarom czy piecom na biomasę. To, że w artykule tak naprawdę chodzi o lobbowanie za farmami wiatrowymi, (podobnie jak w „wywiadzie” z wójtem Firlejem), pokazuje następujące zdanie:

„Dzięki elektrowniom wiatrowym mieszkańcy gmin  prawdopodobnie nie musieliby płacić  aż tak wysokich rachunków za prąd elektryczny.”

Autorka powtarza w złagodzonej formie kłamstwo wypowiedziane wcześniej przez wójta. Kłamstwo to ma służyć łatwiejszemu pogodzeniu się z uciążliwością farm wiatrowych i spacyfikowaniu słusznego oporu społecznego przed ich budowaniem w miejscach gdzie mieszkają ludzie czyli gdzie „jest zbyt gęsta zabudowa” – jak jeszcze parę lat temu przed tajemniczą przemianą sam twierdził wójt Kazimierz Firlej.

Robienie z ludzi głupich i odrealnione frazesy o postępie…

Dalej w tekście pani Dominiki widzimy kolejne powtórzenia dobrze znanych „tez” w stylu wiatracznej literatury propagandowej. Zainteresowanych odsyłamy do artykułu (strona 21), który trzeba niestety uznać za nierzetelny i tendencyjny. Kilka przykładów.

Przede wszystkim w tekście pomija się radykalną z punktu widzenia zagrożeń i uciążliwości różnicę jaka występuje pomiędzy farmami wiatrowymi a innymi technologiami odnawialnymi.

W końcowej części tekstu mamy otwartą manipulację, gdzie stawia się na jednym poziomie reakcję społeczną na zagrożenia:

„wynikające z używania samochodów,  telefonów komórkowych, mikrofalówek, a nawet prądu elektrycznego.”

a potem zdanie, które w kontekście setek protestów wobec farm wiatrowych brzmi jak z „Latającego cyrku Monty Pythona”. Można wyobrazić sobie komika tego kabaretu, który wciela się w rolę reportera relacjonującego sprzeciwy mieszkańców przed zbyt bliską lokalizacją farm wiatrowych, gdy mając za sobą tłum protestujących, mówi słowami artykułu:

„Nowe odkrycia, wynalazki, innowacje  jawią się często jako zagrożenie, ale to dzięki nim zwiększa się komfort życia ludzi i wydłuża się jego średnia długość.”

O czym autorka tutaj mówi i co chce sugerować? Czy to, że farmy wiatrowe kilkaset metrów od okien,  hałas słyszalny 24 godziny na dobę, infradźwięki (hałas „niesłyszalny”) powodujące chorobę wibroakustyczną, uciążliwe migotanie cienia spowodowane ruchem łopat wirnika, zakłócenia pola magnetycznego, dewastacja krajobrazu polepszą ludziom komfort życia i wydłużą jego średnią długość?

Malownicze wiatraki, „nowe szanse i perspektywy” czyli zielona szkoła manipulacji

Na koniec pod malowniczym zdjęciem wiatraków na miłym zielonym tle czytamy:

„Miejmy nadzieję, że pozyskiwanie energii odnawialnej otworzy przed nami nowe szanse i perspektywy.”

To się nazywa manipulacja i oddziaływanie na podświadomość! Albo młoda autorka sama zbyt szybko się uczy złych rzeczy, albo ktoś jej w tym ordynarnie pomaga. Skłaniamy się do tego drugiego.

kapitałek_DG

Cały ten tekst zakłada dwie kłamliwe i jednocześnie obraźliwe w stosunku do protestujących tezy, które nie powstały przecież w umyśle młodych ludzi, ale znamy je od dawna z wypowiedzi i tekstów lobbystów wiatrakowych takich jak pan wójt Kazimierz Firlej czy pan wiceprzewodniczący Zenon Koput. Pierwsza ukryta w tekście fałszywa teza czyni z ludzi, którzy nie chcą wiatraków przy swoich domach wrogów wszelkiej energii odnawialnej. Druga teza jest jeszcze bardziej perfidna. Wmawia opinii publicznej, że społeczności broniące swoich domostw przez agresją inwestorów wiatrowych są wrogiem wszelkiego postępu – w tym samochodów, telefonów i lotów międzyplanetarnych… Ciekawe kto z nauczycieli czy pedagogów czytał te teksty przed ich publikacją. Wszak mamy tu do czynienia z rażącymi nadużyciami, gdzie paralogizmy i oderwanie od rzeczywistości zastępują solidną logikę i obiektywne odniesienie do faktów.

Kto tym kieruje i czy młodzież zdoła się uniezależnić?

Nie chcemy tutaj urazić młodej damy, która podpisała się pod tekstem. Cały ten tekst należy traktować jako pewien wypadek, który wydarza się na początku drogi niedoświadczonej redakcji, którą uznajemy raczej za ofiarę starego lisa i współpracowników niż za winowajcę. Bo skąd wzięłoby się tyle manipulacji i przekłamań w krótkim tekście młodego człowieka? Wiadomo, przykłady idą z góry, a ryba psuje się od głowy. Jeżeli władza pozwala sobie na kłamstwa i manipulacje licząc na naiwność i niewyrobienie obywateli, to zawsze znajdują się jej mimowolni lub aktywni i naśladowcy. Przykre, że ofiarą padają tutaj młodzi ludzie, którzy być może nie są nawet do końca świadomi całej gry, jaka toczy się pod tym „kapitałkowym” zamierzeniem. Czytając gazetkę nie sposób zadać sobie pytania czyj kapitałek tutaj lokuje swoje interesy i czy cała gazetka nie jest tylko po to, aby zmiękczać obraz farm wiatrowych w świadomości młodych ludzi. Tak to niestety wygląda po przeczytaniu pierwszego numeru pisma.

Mamy nadzieję, że w kolejnych numerach redaktorzy „Kapitałku” jednak oderwą się od propagandowych wpływów i otworzą się na prawdziwie niezależny rozwój, z którym młodzieży przecież najbardziej do twarzy. Chcemy wierzyć, że  młodym uda się odważnie pisać i myśleć po swojemu, co jest jedną z najpiękniejszych domen młodości i gwarancją zachowania świeżości spojrzenia na świat, którym mogą obdarowywać starsze pokolenia. Tego właśnie jako redakcja najbardziej życzymy młodzieży z Zespołu Szkół w Garbowie. Wyrzućcie cudze buty i miejcie odwagę być sobą. Odwagi!

fot. źródło:  „Kapitałek”

Autor: Robert Fiutek

wydawca „Nasz Garbów”,przedsiębiorca

kontakt z autorem: robert@bogucin.com

Zainteresowanych tematyką farm wiatrowych polecamy serwis www.stopwiatrakom.eu

Polecamy również artykuł wyjaśniający dlaczego w gminie Garbów musimy bronić się przed budową farm wiatrowych: „Uwaga! Farmy wiatrowe na horyzoncie”

 

 

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Wiatrakowy lobbing w Zespole Szkół w Garbowie. Czy młodzi odważą się, aby być sobą?

  1. Wkurzony

    Słuchaj gościu. Jak coś ci się nie podoba to przyjdź do szkoły, napisz do redakcji albo idz na sesje rady gminy a nie pisz takich rzeczy w internecie, bo ja sobie nie życzę żebyś pisał o bliskich mi osobach w ten sposób. Jak piszesz o wojcie i radnych to sobie pisz ale od mlodych ludzi to trzymaj jęzor z daleka dobrze ci radze!!!!!
    Usuń to po dobroci tak będzie lepiej wiesz….

    Reply
    • persodrom Post author

      A ja Ci kolego radzę po dobroci, żebyś nikomu tutaj nie groził bo jest to czyn karalny.

      Jeżeli młodzi ludzie zaczynają wchodzić w życie publiczne muszą się pogodzić z tym, że ich wypowiedzi prasowe są poddawane krytyce. Ja też jestem wkurzony gdy widzę jak pod płaszczykiem szkoły i wspierania przedsiębiorczości prowadzi się lobbing wiatrakowy i rozpowszechnia kłamstwa, które uderzają w konkretnych mieszkańców. Zanim się podpisze artykuł trzeba się zastanowić co się napisało. Proszę mieć pretensje do dyrektora szkoły i do wójta, że wciągają młodych w takie manewry, a nie do redakcji Naszego Garbowa.

      Reply
      • Wkurzony

        Ja ci typie nie groże tylko uważam, że nie masz jakiegokolwiek prawa czepiać się dzieci. Rusz trochę głową, bo ktoś naprawdę może być nerwowy i będziesz mieć kłopoty. Żeby nie było słyszałem takie pogloski ze sobie grabisz. Naprawdę denerwujesz wszystkich dookoła, mądrzysz się a teraz jeszcze czepiasz się dziewczyn. Po pierwsze jesteś tu przybłędą i nieładnie tak się w gościach zachowywać. Po drugie nie masz dzieci wiec nie interesuj się cudzymi. Zazdrościsz? I po ostatnie nie jesteś żadnym autorytetem bo dla gminy nic nie zrobiłeś.

        Reply
    • redakcja

      Panie wkurzony, jeszcze jedna groźba pod czyimkolwiek adresem i będziemy zmuszeni zareagować.

      Reply
      • Wkurzony

        Ja nikomu nie groże. Ja tylko mówię, że kto sieje wiatr ten zbiera burze. Co jest nieprawda? Nie jesteś przybłędą? Jesteś! Skąd jesteś? Z jakiej wsi? No napisz coś o sobie. I czemu się czepiasz dziewczyn? Nie masz prawa.

        Reply
        • persodrom Post author

          Ja kolego widzę, że ewidentnie mamy tu do czynie z pogróżkami. Każdy może się osiedlać gdzie mu się podoba i nie musi się nikomu tłumaczyć, zwłaszcza takim, którzy nawet nie mają odwagi podpisać się z imienia i nazwiska pod swoją wypowiedzią. Nikt tu się czepia dziewczyn, tylko treści artykułu. To ty się czepiasz ludzi pomijają treść artykułu. Z pretensjami proszę iść do osób, które wciągnęły „dzieciaki” w lobbowanie za farmami wiatrowymi, a nie do redakcji Naszego Garbowa.

          Reply
        • terra

          Panie Wkurzony, ale to przecież wójt i spółka w tym przypadku dyrekcja szkoły sieją wiatr wpychając wiatraki pod okna. Czy zbiorą burzę? Nawet już zbierają.

          Reply
  2. kreto

    Wkurzony nie groź tu nikomu i nie ubliżaj. Nie masz racji. Jak słyszałeś jakieś pogłoski to idź na policję. Twoja wypowiedź jest też irytująca. Nie wolno nikomu publikować kłamstw bez względu na to czy jest nastolatkiem czy dorosłym

    Reply
  3. adelle

    A ty wkurzony co zrobiłeś dla gminy? Dziurę w ziemi pod wiatrak? Nie ośmieszaj się tymi wypowiedziami jak zbir. Sam jesteś typem i przybłędą.

    Reply
    • Wkurzony

      U mnie wszyscy w rodzinie są stąd. Czyli jestem stąd i nie jestem przybłędą jak ten co się przyczepił do nas rok temu i juz wszystkimi chce dyrygować. Skasuj ten artykuł i przepros dziewczyny!!! Miej honor

      Reply
      • persodrom Post author

        sam się skasuj i przeproś i miej honor. to czy jesteś stąd czy przyjezdny nie ma znaczenia. znaczenie ma bycie przyzwoitym. twoje wypowiedzi nie skłaniają do tego, aby tak myśleć. skup się człowieku na tekście i racjach. niech rodzice zareagują w szkole. najwyższy czas aby rozpocząć tu dialog nad wykorzystaniem jednostek oświatowych do propagandy na korzyść obecnej władzy. to skandal. to cię panie wkurzony powinno wkurzać.

        Reply
        • Wkurzony

          Ty mi tu jeszcze pyskujesz? Zza komputera to cwany. Wojownik internetowy. Masz zgodę na kopiowanie gazetki od redakcji? Do dziewczyn to masz odwagę się przywalać. Ciekawe czy w realu to tez będziesz taki chpjrak jak będę chciał z tobą porozmawiać o zachowaniu wobec kobiet.

          Reply
          • redakcja

            Na razie chłopie to ty pyskujesz zza komputera. Już ci powiedziałem. Nie groź nikomu bo pogróżki są karalne.

  4. kalkulator

    Czyli wójt i środowisko wiatrakowe wykorzystało dzieciaki i pożyteczny skądinąd projekt edukacyjny „Na własne konto” do celów propagandowych. Tak to wygląda. Skandal. Zwłaszcza te kłamstwa o tańszym prądzie.

    Reply
  5. Grażyna

    Jestem miejscowa od dobrych kilkudziesięciu lat i ogromnie się cieszę że są OSOBY które mają odwagę stanąć w obronie prawdy i ludzi a że znajdują się i tacy którzy uważają ich za przybłędy to ich problem …śmieszny problem!Ważne jest że dla nas mieszkających w gminie Garbów liczy się nasze miejsce zamieszkania ,nasza wieś, nasza gmina,nasze życie ……..Już za kilka tygodni będzie mógł wójt zakupić sobie własny dla siebie wiatraczek na odpuście 🙂

    Reply
  6. ddak

    Pan Wójt po udanych manipulacjach częścią rady zabrał się za manipulację młodzieżą. To może młoda pani redaktor wprost zapyta wójta kiedy i o ile ten prąd będzie tańszy?
    A pan Wkurzony niech dla wyluzowania rowerem objedzie gminne drogi które wójt nam wybudował i niech opisze w jakim są stanie.

    Reply
  7. asiekyks

    http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2014/07/29ebe462b1984a89cb61af76aa309c84_original.jpg?1406644330

    Reply
  8. bobik

    Elektrownia wiatrowa o mocy 1500 MWe jak ta na zdjęciu potrzebowałaby na wiatraki terenu o powierzchni 150 km kwadratowych !!
    Warto o tym wiedzieć. Dodatkowo prąd który by wyprodukowały te wiatraki byłby o 30% droższy nie licząc uciążliwości dla ludzi i zwierząt i nie licząc strat na cenach gruntów i nieruchomości znajdujących się na tych 150 km kwadratowych. Warto o tym wiedzieć. Wiatraki buduje się dla pieniędzy z dofinansowań i zielonych certyfikatów a nie z realnego zysku na prądzie.

    Reply
  9. Marcin

    Z wiatraków żadnych zysków nie ma (no dofinansowanie + kasa dla gminy za poparcie) ale nie dość że prąd droższy to jeszcze cała lista co wolno siać a czego nie i w jakiej odległości od wiatraków….no i weź człowieku zrywaj truskawki jak nad głową ci śmigło lata a pewności ze się nie urwie nie masz…hałas i migotanie przed oczami 🙂 bajeczne!

    Reply
    • redakcja

      Ciemnota? To znaczy że co? Że wójt opowiada bajki o tańszym prądzie licząc na ciemnotę matko?

      Reply
  10. Michczas

    To znaczy ze narzekamy ciągle ze w Polsce jest tak źle, ze jesteśmy wyzyskiwani przez zachód, przez unię europejską, że musimy płacić kary, a sami sprawiamy że taki stan się utrzymuje i będzie utrzymywał, bo polski naród jest ogłupiany i to w taki sposób aby miał tylko jeden punkt widzenia, i tylko w tym kierunku myślał i żył. To jest ciemnota którą prezentuje nasze społeczeństwo, i niestety ten blog również promuje ten styl. Polska nigdy nie zrówna się z zachodem, właśnie przez ciemnotę i zabobony jakie u nas panują

    Reply
    • persodrom Post author

      Przez kogo jest ten biedny polski naród ogłupiany pana zdaniem? Rozumiem, że przez media, które należą w 80 do niemieckiego kapitału oraz przez armię rosyjskich agentów wpływu.

      A to, że na skutek fatalnej polityki przez kolejne postkomunistyczne ekipy po 89 roku jesteśmy nadmiernie wyzyskiwani to niestety prawda.

      Czy mógłby Pan wymienić jaką ciemnotę i zabobony polskiego narodu ma pan na myśli.
      Dyskusja zapowiada się ciekawie.

      Reply
  11. Marcin

    Ciemnota? To chyba mowa o ”tych” którzy tarli rączki z radości że wcisną wiatraki ludziom a sami kasę dostaną!!
    Co do unii euro to lepiej się wstrzymam bo szkoda zdrowia……….co bez niej Polska by sobie nie poradziła?! trzeba było się pchać?! kasa..kasa.to się liczy a nie człowiek!!

    Reply
  12. poirytowany

    Drogi autorze, w artykule pada pomysł wybudowania sali gimnastycznej, ja się pytam dla kogo tej sali? Tłumy dzieci nagle się rodzą i brakuje gdzie młodym ludziom ćwiczyć? Co do wiatraków się nie wypowiem, bo tutaj nie widzę sensu, bo widzę że raczej są 2 nurty jeden zdecydowanie za, drugi zdecydowanie przeciw, powiem tylko orientując się troszkę w tym temacie że solary i energia z wiatraków to odnawialne źródła energii i ich chyba nikt nie miesza w tym artykule, tylko je przytacza… Drogi autorze tego tekstu, proszę się więcej nie kompromitować takimi artykułami, że szkoła i lobby wójta manipuluje kimkolwiek w szkole… Kończyłem szkołę w Garbowie za czasów obecnego wójta i wiem, że nauczyciele tam nie wywierali żadnych nacisków politycznych…

    Reply
    • persodrom Post author

      Odnośnie sali gimnastycznej w Bogucinie, to z pewnością nie byłaby pusta. W Bogucinie brakuje pomieszczeń publicznych dla mieszkańców. Po co wydano 40 tysięcy na projekt skoro teraz nie chce się tego budować? Trzeba podjąć racjonalną decyzję co dalej z tym zrobić, bo projekt straci w końcu ważność i pojawi się jawne marnotrawstwo.

      W Bogucinie Jest szkoła, która powinna być całkowicie dostępna dla mieszkańców, oczywiście na określonych zasadach. Dlatego pani radna Agnieszka Nalewajek złożyła w tej sprawie projekt uchwały, który ludzie wójta odrzucili i zablokowali – na razie. Jak Pani Nalewajek zostanie naszą wójtową, czego jej życzę z całego serca, ponownie wróci się do tematu i udostępni szkoły mieszkańcom, zamiast budować nowe budynki.

      Ale na to potrzeba zmiany władzy i nowej rady gminy, która w całości będzie słuchała bardziej ludzi niż wójta.

      Reply
  13. persodrom Post author

    Panie Poirytowany, w artykule napisana jest prawda i proszę się nie kompromitować zaprzeczające temu bez podania przykładów. To nie jest sprawa nurtów, ale kłamstw, którymi posługują się wiatrakowcy. Tam, gdzie zostało w artykule wójtowi wytknięte kłamstwo tam to kłamstwo jest w tym jego wywiadzie dla „Kapitałku”. Każdy, kto przeczytał artykuł, ten wie jak jest. Zresztą znamy ten styl kręcenia nie od dziś.

    Oddzielna sprawa, to „mieszanie dzieci i szkoły do wiatrakowej polityki”. To skandal, na który powinni zwrócić uwagę rodzice i ci pedagodzy, których stać na własne zdanie.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top