Jak nie powinno obsługiwać się wniosków mieszkańców. Przewodnicząca Rady Gminy atakuje nieprawdą i manipulacjami

Opisujemy kolejną „scenkę” z ostatniej sesji Rady Gminy Garbów. Całe zajście pokazuje jak w anty-podręczniku samorządowym, w jaki sposób nie powinno się obsługiwać, wniosków ludzi, którzy kierują swoje prośby i oczekiwania do radnych. W tym przypadku prośba była naprawdę mikroskopijna. Chodziło o wynajęcie pomieszczeń na potrzeby działalności kilku zorganizowanych grup mieszkańców Bogucina. Wartość całego „problemu” to 600 zł na miesiąc.

Mamy jako media przykry obowiązek opisywania tego typu zdarzeń. Jako społeczność musimy się po prostu bronić. Może w końcu osoby odpowiedzialne, choć trochę się zawstydzą i coś drgnie w sposobie traktowania mieszkańców. Liczymy na to.

 „Zostałam poproszona o odczytanie pisma…” Prośba o sfinansowanie wynajęcia pomieszczenia na działalność organizacji mieszkańców Bogucina

Sprawę zainicjowała radna z Bogucina pani Lidia Michoń, która odczytała list pani prezes Stowarzyszenia „Mój Bogucin” dotyczący problemów lokalowych kilku grup i organizacji z Bogucina. Lektura listu, jak można zobaczyć na nagraniu, wprowadziła w dobry nastrój niektórych naszych „niezależnych” samorządowców. Te miny, uśmieszki i szeptania wiele mówią. Nie wiemy, co szanownych państwa tak rozbawiło, gdyż odczytywany list dotyczył problemów bogucińskiej społeczności. Wszystko, co chcieli mieszkańcy Bogucina to 600 zł miesięcznie na wynajem pomieszczenia-budynku, w którym mogliby się swobodnie spotykać i rozwijać swoje aktywności. Sprawa zalicza się do tych, które powinno załatwiać się od ręki. Wszak kwota 7200 zł rocznie, odpowiadająca mniej więcej miesięcznemu wynagrodzeniu naszego włodarza jest kwotą dla budżetu gminy zupełnie bez znaczenia biorąc pod uwagę korzyści społeczne. Wydawało się, że sprawa ta zostanie w ciągu 5 minut przegłosowana i załatwiona. Niestety tak się nie stało.

śmieszne5

Na początek atak przewodniczącej Chabros. Oparty na kłamstwie wywód na temat adresu siedziby wnioskodawcy

Znamienne były już pierwsze, bardzo dziwne słowa pani przewodniczącej Chabros, które nie wiadomo czemu miały służyć. „Chciałam zapytać. Jak się zakłada stowarzyszenie podaje się siedzibę, adres siedziby, to jaki jest w stowarzyszeniu (w domyśle Mój Bogucin) adres siedziby?” Dziwne to pytanie, bo nijak ma się do całej sprawy. Do tego tematu przewodnicząca będzie z uporem wracać w dalszej części jej wywodów. Na pytanie odpowiedziała, niezgodnie z prawdą, pani radna Michoń, że o ile się nie myli to siedziba stowarzyszenia jest przy bibliotece publicznej w Bogucinie – myliła się – siedziba ma miejsce w prywatnym mieszkaniu. Radna Michoń od razu powiedziała, że najbardziej zależy społeczności na sali gimnastycznej, co jak się wydaje może być prawdą, ale nie ma żadnego związku z prośbą organizacji z Bogucina, które oczekują wsparcia w wysokości 600 zł miesięcznie, aby móc zapłacić już teraz za wynajęcie sali. Sala, która być może nigdy nie powstanie nie ma tu nic do rzeczy. W tym miejscu radny Koput od razu pozbawił panią Michoń i mieszkańców Bogucina złudzeń twierdząc, że w obecnym kształcie budowa sali nigdy nie nastąpi i żeby o tym zapomnieć. Należy docenić ten głos wiceprzewodniczącego za szczerość i realizm, na który nie stać w tej sprawie wójta Firleja, który potrafi jedynie powtarzać „ja mam nadzieję”,”bądźmy dobrej myśli…” itd… z czego jak wiadomo od kilku lat zupełnie nic nie wynika. Trwa dalsza rozmowa, która nie dotyczy już zupełnie listu mieszkańców. W „rozmowie” tej pani przewodnicząca praktycznie nikomu nie pozwala dojść do głosu, jakby z góry wiedząc, co każdy chce powiedzieć, albo co ma powiedzieć. Przykro nam to pisać, ale całe wystąpienie pani Chabros musimy nazwać skandalicznym popisem opartym na nieprawdzie, manipulacji i fałszywej, w naszej ocenie, narracji „troski”.

Oburzająca manipulacja oparta na pomyleniu darmowego wynajmu sal mieszkańcom z komercyjnym wynajmem dla zewnętrznych podmiotów

Tu się zaczyna ciekawy dialog, który znowu inicjuje przewodnicząca Chabros. „No bo jakiś pomysł na zagospodarowanie takiej dużej sali to macie?” – pyta zaczepnie radną z Bogucina. Tu odpowiada słusznie pan Koput, że był plan wynajmowania sali klubom sportowym. I w tym miejscu zaczyna się całkowita degrengolada manipulacyjna w wykonaniu przewodniczącej, która przerywa panu Zenkowi, a potem innym mówiąc:

„Ale nie, nie panie Zenku, toczą się boje, że nie wolno wynajmować sal, nie wolno brać pieniędzy. Jak można zarabiać, skoro słyszałam głosy, że w Garbowie wynajmuje się sale, a nie powinno, bo to jest własność gminy. To jest troszkę dla mnie sprzeczne, bo te same osoby, które zarzucały to wcześniejszej radzie te same osoby, które zarzucały to wcześniejszej radzie,…, wiem, że w tej grupie którzy optują za taką dużą salą, są osoby które były wręcz przeciwne, żeby nie pobierać żadnych opłat za korzystanie z sal”.

Na nagraniu widać zażenowanie pana Koputa, który najwyraźniej zorientował się, że pani Charbos całkowicie pomyliła dwa wątki i jakby wiedziona niechęcią do „wrogich elementów” które chciały rok temu udostępniać za darmo sale i pomieszczenia szkolne mieszkańcom, czemu sama się sprzeciwiała, mówi zwyczajnie nie na temat. Cała ta pomylona wypowiedź była żenująca i oparta na pomieszaniu faktów, osób i zdarzeń. Niestety jak widzimy na nagraniu bardzo podobała się panu wójtowi, który, zamiast szalony powstrzymać atak, kiwał głową przytakując każdemu bezsensownemu, a za to nacechowanemu wrogością do wnioskowanej sprawy, zdaniu wypowiadanemu przez przewodniczącą. Co tam słuszność! Byle dmuchali w naszą trąbkę.

Jam jest urząd, rada i cała gmina… Osąd przewodniczącej jedyny ważny

Wrogość pani Charbos do oczekiwań niezależnych organizacji mieszkańców uwidacznia się również w dalszej części jej werbalnych popisów. Przede wszystkim, to nie wiadomo jakim prawem przez cały czas rozpatrywania sprawy sama stoi i nie daje się praktycznie nikomu spokojnie w całej sprawie wypowiedzieć. Zadaniem przewodniczącego nie jest zagadanie wszystkich i przy tym całego tematu, ale prowadzenie obrad tak, aby każdy mógł przedstawić spokojnie swoje racje. Pani przewodnicząca nieustannie sama sobie udziela głosu i nikogo praktycznie nie słucha. To jakieś całkowite nieporozumienie, z którym trzeba już na początku tej kadencji coś zrobić.

W pewnym momencie wraca ona na swój ulubiony sposób do sprawy odpowiedzi na list stowarzyszenia z Bogucina, o którym pewnie już wszyscy w międzyczasie zapomnieli… Następuje atak w postaci serii pytań mających wszystkich negatywnie ustosunkować do oczekiwań wnioskodawców. Mówi tak:

„Chciałam Państwu uświadomić, że „Relaks” znajduje się w Sługocinie….i dlaczego akurat Relaks…Ja ten budynek mniej więcej znam i te warunki, które tam panują w tym Relaksie…” – pani przewodnicząca ciągle nie daje nikomu dojść do głosu i kontynuuje:

„Jest dla mnie zastanawiające dlaczego tak blisko znajduje się szkoła i wy chcecie do Relaksu. Dlaczego?” – zadaje kolejne pytania retoryczne i…sama sobie na nie odpowiada!

Gdyby nie fakt, że na naszych oczach wyrzucane są do śmietnika i zagadywane oczekiwania ludzi, którzy zwrócili się do rady z jasną i niewielką w sumie prośbą, byłoby to może na swój egzotyczny sposób zabawne.

„Nie powinnam tego powiedzieć” – ale jednak mówię…

Przewodnicząca kontynuuje swój atak na oczekiwania mieszkańców Bogucina posługując się wcześniej zasianym kłamstwem.

 „Stowarzyszenie, które się zawiązuje musi mieć swoją siedzibę, podana jest ona w adresie. Pragnę Państwu również przypomnieć, że jeżeli ten adres 130A który mamy podany, może ja nie powinnam tego powiedzieć, ale to jest budynek w tej chwili publiczny, chociaż to jest własność…jeżeli jak to mówisz Lidka jest to filia biblioteczna…”

Tutaj pani Lidia Michoń próbuje prostować, krzycząc że być może jest w błędzie ale…pani przewodniczącej to nie przeszkadza jej zakrzyczeć i ciągnąć dalej swoją kłamliwą narrację: „Jest własnością prywatną. Jednakże gmina ponosi koszty związane z jego utrzymaniem, gdyż tam się znajduje filia biblioteczna…” Trzeba jasno powiedzieć, że to jedno wielkie kłamstwo, któremu jak widać na nagraniu przytakuje wójt Firlej. Z błędu wyprowadza przewodniczącą pan Banaszek – radny z Bogucina mówiąc, że tutaj chodzi o zupełnie różne budynki, co oznacza, że całe kilkuminutowe myślenie pani Chabros nie miało zupełnie sensu – budzi to uśmieszki radnych. Dalej prowadząca spotkanie oczywiście nie poczuwa się, aby przeprosić za błąd i wycofać to, co powiedziała. Jak się okazało, że fakty nie pasują do przyjętej narracji to… „tym gorzej dla faktów”. Kończy rozbrajająco: „Nie rozważajmy czyje to jest”. Najlepiej nakłamać, nakłamać, a potem gdy kłamstwo zostaje obalone, to uciec od tematu i „nie rozważać…” Tyleż szokująca co zabawna farsa. Jak to formułuje bohater Woody Allena w jednym z jego filmów: „Ot krótka krotochwila, bardziej do serca niźli do umysłu, satyra na współczesne społeczeństwo…”

śmieszne3

Wniosek był jakby go nie było. Ludzie zostawieni z niczym

Podsumowując trzeba stwierdzić, że cała sprawa i wniosek mieszkańców, który miał być rozpatrzony przez Radę Gminy został praktycznie zagłuszony i zagadany przez niemalże jednoosobową „dyskusję” w wykonaniu przewodniczącej. Na końcu chyba już nikt nie wiedział co było wnioskowane. Nie ma się czemu dziwić. Skoro się podśmiechuje już podczas słuchania wniosku, trudno potem go na poważnie rozpatrywać. Można z tego wysnuć wniosek, że jeżeli ktoś chce być lekko obśmiany i zlekceważony niech kieruje pismo do przewodniczącej. Wniosek mieszkańców nie był nawet głosowany, do czego powinna była wyraźnie doprowadzić radna Michoń reprezentująca tutaj stronę mieszkańców. Ludzie jak zwykle pozostali bez jasnej odpowiedzi czyli w tym przypadku z niczym. Za to przewodnicząca Rady Gminy Garbów z pewnością jest z siebie bardzo zadowolona. Gratulacje.

(rec)

p.s.

(i)

Nie wiemy co kierowało panią przewodniczącą Chabros, że w ogóle poruszyła sprawę adresu siedziby stowarzyszenia. Nie chcę brać pod uwagę, że było to wcześniej dyskutowane z panią radną Michoń. Może była to po prostu chęć wybielenia samej siebie jako osoby, która będąc radną z obozu władzy  miała i ma przywilej zarejestrowania  własnego stowarzyszenia na gminnym mieniu, czego odmówiono innemu stowarzyszeniu, które powstawało by prowadzić szkołę w Leścach. Wtedy wójt odmówił zgody na rejestrację na adresie szkoły, bo to mienie publiczne – choć przecież po to powstawało to stowarzyszenie, aby szkołę prowadzić! Czy potrzeba wyraźniejszego przykładu na stronniczość, podwójne standardy i perfidię tej władzy? Kto ma oczy i rozum, temu nie potrzeba. Kto ich nie ma i nie chce tego zobaczyć, temu żadne przykłady nie pomogą, ani go nie przekonają.

(ii)

Jakie znaczenie ma fakt, że budynek stojąc na skraju wsi Bogucin należy geodezyjnie do gminy sąsiedniej? Żadnego! Bardziej idiotycznego argumentu, aby odrzucić prośbę stowarzyszenia z Bogucina nie można chyba było wymyślić.

A może jeszcze ich nie doceniamy?  🙂

(iii)

Warto zobaczyć ciąg dalszy rozmowy, gdy głos w dobry sposób zabrali radni Zwolak i Poleszak. Ich wypowiedzi pokazały, że jednak nie jest tak kolorowo z obecnym systemem wynajmu pomieszczeń szkolnych mieszkańcom, którzy często nie mogą się czuć tak swobodnie w murach szkolnych jak absolwenci w Garbowie.

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Jak nie powinno obsługiwać się wniosków mieszkańców. Przewodnicząca Rady Gminy atakuje nieprawdą i manipulacjami

  1. Robert

    Małe dopowiedzenie.

    Już widzę głosy oburzenia na powyższy artykuł, który przecież pokazuje jak to było na sesji! Można kłamać przed kamerą, ale mówić, że ktoś kłamie już nie można? Trzeba mówić bo inaczej wszystko w tym kłamstwie utonie.

    Zabranianie nam jawnego mówienia o tym, co widzimy i oburzanie się na słowa społecznej krytyki jest już samo w sobie całkowitym wywróceniem wszystkiego do góry nogami. Trzeba obserwować władzę i opisywać jej zachowania. Bez tego nie jesteśmy społeczeństwem, ale zgrają zaganianą i rozgrywaną przez cwaniaków, którzy lekceważą zasady i dobre obyczaje.

    Takie sprawy jak ta rozpatrywana na ostatniej sesji to okazja, aby czynem a nie kłamstwami czy pustosłowiem pokazać, że jest się z ludźmi i chce się rozwiązać ich problemy. Niestety okazja ta przez radnych i urzędników, których zatrudniamy znowu została zmarnowana.

    Gdy słucha się tych urzędników to ma się nieodparte wrażenie, że są tam po to, aby mnożyć przeszkody przed mieszkańcami a nie je usuwać – jak pani Sanaluta mówiąca o przepisach pożarowych… Przecież to jest wszystko do pokonania. Jeżeli można robić imprę w szkole i nie ma problemu pożarowego, to można też udostępnić lokal na spotkanie grupy mieszkańców. To chyba jasne.

    Widzimy urzędników, którzy z jakichś powodów nie chcą rozwiązać problemów lokalnej społeczności, a co gorsza jeszcze przy tym kłamią, kręcą, zagłuszają – bo przecież wiedzą najlepiej…

    Brońmy się. Jest to nie tylko nasze prawo, ale też nasz obowiązek. Wobec samych siebie, naszych dzieci, sąsiadów, wobec Polski. To, co przedstawili niektórzy samorządowcy na tej sesji to skandal i blamaż. W istocie zwalczają społeczność będąc powołanymi, aby jej służyć. To są ludzie, których trzeba upominać i zawstydzać – jak się nie posłuchają, to przy najbliższych wyborach wyeliminować z życia publicznego. Nie ma innej drogi.

    Reply
  2. uwaga do radnych

    Uwaga do radnych. Macie możliwość poddawania wniosków pod głosowanie. Gdy przychodzicie z jakąś sprawą od mieszkańców to doprowadzajcie zawsze „dyskusję” do głosowania. Głosowanie ucina wszelkie wywody kogokolwiek. Wspólnie możecie przegłosować to, co uważacie za słuszne. Budujcie słuszną większość w dobrych sprawach i korzystajcie ze swoich uprawnień. Jeżeli ktoś czegoś dobrego nie poprze, to przynajmniej ludzie zobaczą to na nagraniu z sesji i będą mogli wyrobić sobie pogląd.

    A tak wszystko ginie w nieokreślonej mazi słownej bez wniosków, bez odpowiedzialności, bez pożytecznego celu.

    Reply
  3. Info

    Ale panikę wzbudza w was przewodnicząca! zastanawiam się jak daleko jeszcze się posuniecie, kolejny przykład bezradności z waszej strony, jak to mówią „im mniejszy pies tym głośniej szczeka” 😉 Proponuję wizytę u psychiatry!

    Reply
    • redakcja

      Komu pan tę wizytę proponuje? To nie ładnie. Proszę uważać, żeby się ktoś z bohaterów artykułu nie obraził. Ale to, że ewidentnie ktoś musi wziąć sobie na wstrzymanie to prawda.

      Czego bronisz? Kłamstw i manipulacji przewodniczącej i tego, że zdołała zagadać 20 osób? Widać, że nie masz merytorycznie nic do powiedzenia.

      Reply
    • persodrom Post author

      Info, to twój komentarz jest obrazem bezradności i paniki.
      O medice! Cura te ipse! Lekarzu, ulecz się sam.
      Proponuję, abyś sam na sobie zastosował to lekarstwo, które proponujesz innym.
      Wtedy może następną razą pomyślisz zanim wylejesz tutaj złe emocje.
      Szukamy rzeczowej rozmowy o osobach publicznych i ich postępowaniu, a nie jatki, którą tu wprowadzasz.

      Reply
  4. Kalkulator

    7000 rocznie? Czy to nie tyle ile wydano na projekt kontenerów BKS-u, o których wiedziano, że ich nie będzie?
    Już powinien wójt wyskakiwać z gotówą. Ależ to są ludzie, nienawiść z nich kipi i co najgorsze – pogarda dla „gminu”.
    Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, ale scyzoryk się otwiera…….

    Reply
  5. Kalkulator

    Ej Info, czyli twoim zdaniem ona nie kłamie? To dlaczego wszyscy, których to dotyczyło w Bogucinie, mówią, że manipuluje wieloma faktami i odwraca celowo kota ogonem? Chyba nie bardzo wiesz o co chodzi w tym wszystkim, więc się nie odzywaj, tylko zapytaj czemu krzywdzi ludzi? Szlachetna.

    Reply
  6. Widzący

    Ślepy jest ten, co myli dyplomację z zakłamaniem, a zwykły strach nazywa delikatnością i taktem.
    Nikt tu nie osądza życia pani przewodniczącej, tylko to jak traktuje ludzi, czyli jej niegodne radnej zachowanie.

    Reply
  7. Agnes

    Może radnym i obrońcom pani przewodniczącej otworzy oczy ta lektura: http://www.wspolnota.org.pl/portal-dla-radnych/rada-i-jej-organy/przewodniczacy-i-wiceprzewodniczacy/zadania/przewodniczacy-rady-gminy-uwagi-praktyczne/

    Reply
    • persodrom Post author

      Osobiście nie lubię kabaretu Neonówka za to, że są to ludzie śmiejący się z każdego byle nie z rządzącej koalicji PO-PSL. Jakby cały ich trud skierowany jest, aby zwalczać i pacyfikować opozycję. Ale w piosence, którą śpiewają jest sporo prawdy opisującej niektóre polskie gminy.

      Wolę Kabaret Moralnego Niepokoju – to są mistrzowie.

      Reply
  8. deszcz nie pada

    Sposobem obsłużenia wniosku ta pani napluła ludziom w twarz ale niektórzy ciągle powtarzają że pada deszcz.
    Hello!!!! To nie deszcz!

    Reply
    • redakcja

      Honoru, ambicji… o czym Pan tu mówi? Proszę najpierw poczytać i zapoznać się z całym problemem a potem pisać.
      Chodzi o rozróżnienie udostępniania do celów komercyjnych od udostępniania dla lokalnych grup do celów kulturotwórczych, sportowych itp.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top