Duda porównał ceny w złotych i w euro. „Nic dziwnego, że Słowacy masowo przyjeżdżają na zakupy do Polski”

Nic dziwnego, że Słowacy masowo przyjeżdżają na zakupy do Polski – mówił kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda. Polityk porównał ceny podstawowych artykułów spożywczych na Słowacji i w Polsce.

Andrzej Duda pojechał na Słowację, by zrobić zakupy w walucie euro. Następnie w miejscowości Milówka, już w Polsce, w lokalnej Biedronce kupił te same produkty, by porównać ich ceny.

– Różnica w cenach jest niewątpliwa. To pokazuje skutek wejścia do strefy euro. Słowacy przyjeżdżają na zakupy do Polski. Wzdłuż granicy powstały place targowe, gdzie sprzedawane są nasze produkty, bo w Polsce jest dziś znacznie taniej, a na Słowacji w euro znacznie drożej niż u nas – podkreślił Duda.

Podczas rozmowy z dziennikarzami nawiązał do słów prezydenta Bronisława Komorowskiego, że do debaty o wejściu do strefy euro powinno się powrócić po wyborach parlamentarnych. Kandydat PiS zwrócił uwagę, że obecny lokator Belwederu w poprzedniej kampanii wyborczej, a później także politycy PO, „obiecywali, że obligatoryjnego podwyższenia wieku emerytalnego nie będzie”.

– Tymczasem zaraz po wyborach dokładnie to właśnie zrobili. Jeżeli pan prezydent teraz mówi, że wróci do rozmowy (o wprowadzeniu euro) po wyborach, no to chyba nikt nie ma wątpliwości, że może ona dotyczyć tego, iż spełniamy kryteria i wchodzimy do strefy euro – powiedział.

Na pytanie dziennikarzy o ewentualne wejście Polski do eurolandu w przyszłości Duda ocenił, że można o tym rozmawiać dopiero, gdy „sytuacja gospodarcze w Polsce i poziom życia Polaków będzie taki, jak na zachodzie Europy, czyli w tzw. Starej Unii”.

– Ale pamiętajmy, że nasza narodowa waluta daje nam dodatkowe zabezpieczenie. Duńczycy, znacznie zamożniejsi od nas, nie weszli do strefy euro. Nie weszli Szwedzi. Rozmawiajmy, dyskutujmy, ale wtedy, gdy z punktu widzenia przeciętnej polskiej rodziny, domowego budżetu, to będzie miało jakikolwiek sens – zaznaczył.

Duda robił zakupy w sieciach supermarketów popularnych na Słowacji i w Polsce. W obu jego koszykach znalazły się podstawowe produkty spożywcze – chleb, margaryna Rama, mleko, żółty ser, cukier, 30 jajek, czekoladowe jajko z niespodzianką, sok pomarańczowy. „Zakupy są mieszane i w miarę obiektywne” – dodał. Duda poinformował, że za zakupy na Słowacji zapłacił 13, 29 euro (ok. 54 zł), a w Milówce – 37,02 zł.

zakupy

więcej

źródło: telewizjarepublika.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top