Czy zbadano opłacalność inwestycji? Wójt wyzywa zamiast udzielić odpowiedzi

Racjonalne podejście do zarządzania publicznymi inwestycjami każe powrócić do sprawy zakupu stacji wodociągowej w Zagrodach. Jak wiadomo wójt rekomendował radzie gminy zakupienie tej stacji, a rada wyraziła na to zgodę. Wygląda na to, że cała procedura została podjęta bez głębszej refleksji ekonomicznej i co najważniejsze bez realnej wyceny nieruchomości, bez uwzględnienia kosztów jej remontu i eksploatacji przez kolejne lata. 

W tej sprawie złożyliśmy jako redakcja wniosek o udostępnienie informacji publicznej do wójta Firleja. Niestety jak w wielu poprzednich przypadkach niezgodnie z prawem wydłużył on termin odpowiedzi na proste pytanie do 2 miesięcy.

Pytanie brzmiało dotyczyło najbardziej podstawowej sprawy czyli tego czy policzono czy zakup za prawie 1,2 mln zł nam się opłaca. Dokładne pytanie brzmiało:

Czy przed zaproponowaniem Radzie Gminy Garbów podjęcia pozytywnej decyzji w sprawie zakupu ujęcia wody w Zagrodach wraz infrastrukturą przeprowadził Pan jakąkolwiek analizę opłacalności zakupu obiektu, która potwierdziłaby celowość i racjonalność planowanego zakupu?

Wystarczyło odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Czy potrzeba na to aż 2 miesiące?

Wobec nieuzyskania pisemnej odpowiedzi zdecydowałem się zadzwonić do wójta Firleja, aby ponowić pytanie w bezpośredniej rozmowie. Początkowo, mimo kilku prób, okazało się to niemożliwe. W końcu następnego dnia pani sekretarka połączyła z włodarzem. Zadałem powyższe pytanie, ale zamiast odpowiedzi usłyszałem prawie dwuminutową „wypowiedź” pełną wyzwisk i oszczerstw na mój temat jako dziennikarza. Kilka razy próbowałem wezwać wójta do udzielenia odpowiedzi na zadane pytanie, ale bezskutecznie. Wójt kontynuował szalony werbalny atak, aż w końcu bez pożegnania rzucił słuchawką, co zdarzało się już wcześniej. Rzucanie słuchawka, mimo naprawdę spokojnego i łagodnego prowadzenia rozmowy z mojej strony, praktykuje również pracownik pana wójta sekretarz Adama Reszka – wiadomo przykład idzie z góry, ryba psuje się od głowy.

Dwa skandale w jednym

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na proste pytanie o zasadność wydania ponad miliona złotych z publicznych pieniędzy. I to jest skandal. Na szczęście do zakupu nie doszło, gdyż po raz kolejny licytacja została odwołana. Mamy więc teraz czas, aby racjonalnie zbadać zasadność tego przedsięwzięcia i podjąć decyzję z poszanowaniem zasad ekonomicznego planowania. Radni mogą przecież cofnąć swoją zgodę na zakup, do momentu aż wójt usiądzie, policzy i pokaże wszystkim swoje rachunki.

Drugim, nie mniejszym skandalem w tej sprawie, jest sposób prowadzenia rozmowy, a właściwie brak jakiejkolwiek cywilizowanej komunikacji ze strony wójta Kazimierza Firleja. Po usłyszeniu sygnału odłożenia słuchawki pomyślałem: – co ten człowiek sobie w ogóle wyobraża? Siedzi na urzędzie pełniąc funkcję publiczną, z której powinien jasno się rozliczać przed wyborcami i prasą, a tu zamiast tego napaści, wyzwiska, pogarda, podważanie prawa do zadawania pytania jako dziennikarz… Dokąd my doszliśmy w tym Garbowie? Dokąd dojdziemy, gdy pozwolimy na dalsze tego typu wyskoki władzy? Jak bardzo musi być zagubiony wójt Firlej, skoro nawet po fakcie nie potrafi się opamiętać i przeprosić za tak gwałtowne i co tu dużo mówić niezgodne z prawem zachowanie. Kto by nie zadzwonił wójt jako urzędnik publiczny powinien spokojnie udzielić prawdziwej odpowiedzi lub wskazać osobę, która daną informację w urzezdie posiada. A jeżeli dzwoni dziennikarz tym bardziej ma taki obowiązek. Czy wójt Firlej chce, aby w Garbowie nie obowiązywała go Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej i prawo prasowe?

Artykuł 1 tego prawa mówi wyraźnie:

Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.

Chcieliśmy zbadać zasadność zakupu ujęcia i się nie udało. Złamano nasze prawo do rzetelnego informowania.

Artykuł 6 punkt 4 prawa prasowego stwierdza:

Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w inny sposób tłumić krytyki.

Naszym zdaniem zachowując się w sposób w jaki się niejednokrotnie zachowuje wójt Kazimierz Firlej jeżeli chodzi o komunikację z przedstawicielami prasy lokalnej, dopuszcza on się psychologicznego nacisku, którego celem jest uniemożliwienie w odpowiednim czasie uzyskania informacji jak też „tłumienie krytyki społecznej”.

Po raz kolejny dotknęliśmy naszej lokalnej patologii. Jak długo jeszcze to będzie trwać? Jak długo będzie trwać ta nieznośna arogancja władzy? Jak długo będzie trwać milczenie niektórych lokalnych autorytetów na ten temat? Czy nikt nie widzi, że to niedopuszczalne, że to niewłaściwe, że tak nie można, że takie zachowanie to pustoszenie lokalnego życia obywatelskiego, które właśnie próbuje wzrastać? Na odpowiedzi przyjdzie nam pewnie trochę poczekać.

Obecnie wiemy jedynie tyle, że wójt nie udzielił informacji, na jakiej ekonomicznej podstawie rekomendował radzie gminy wydanie 1,2 miliona zł.

autor: Robert Fiutek

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Komentarze do: “Czy zbadano opłacalność inwestycji? Wójt wyzywa zamiast udzielić odpowiedzi

  1. albin

    A może pan te rozmowy opublikować? Bo ja nie jestem w stanie uwierzyć w rzucanie słuchawką. Pan sobie może pisać różne rzeczy, a tylko publikacja nagrań będzie obiektywna.

    Reply
  2. Jula

    Dla mnie wydaje się słuszne postawienie innego pytania bo czy ten zakup jest ekonomiczny czy też nie to kwestia w tej chwili uboczna – wodę musimy mieć. Należy zapytać: dlaczego poprzedni Wójt przy sprzedaży Cukrowni nie zabezpieczył mieszkańców i nie odkupił stacji?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top