Ci, co wyprzedawali ziemię, protestują przeciwko ustawie, która tego zabrania

Czołowi politycy PSL, którzy jeszcze niedawno w rządach premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz nie mieli hamulców, aby masowo wyprzedawać ziemię rolną należącą do Skarbu Państwa, teraz zapowiedzieli protesty przeciwko projektowi ustawy, która taką wyprzedaż poważnie ogranicza.

Żeby nie być gołosłownym przypomnijmy, że Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR), nadzorowana przez kolejnych ministrów wywodzących się z PSL dysponująca zasobami ziemi będącej własnością Skarbu Państwa uzyskiwała z jej sprzedaży w latach 2008-2015 corocznie dochody rzędu 1,5-2 mld zł.

Wywodzących się z PSL-u urzędników ANR, nie interesowało kto nabywał polską ziemię w przetargach nieograniczonych ale raczej to, żeby nabywca kupował jak największe areały i możliwie po jak najwyższej cenie.

To właśnie prowadzenie takiej polityki doprowadziło do sytuacji opisanej w raporcie przygotowanym przez Transnational Institute z Brukseli, dotyczącym rozmiarów masowego wykupu gruntów rolnych w poszczególnych krajach UE w celach spekulacyjnych, w tym w Polsce, gdzie wg. jego autorów głównie poprzez instytucję tzw. słupa, inwestorzy zagraniczni nabyli ponad 200 tysięcy hektarów ziemi rolnej.

Rządowy projekt ustawy, którego I czytanie obyło się w Sejmie w poprzednim tygodniu zakłada, że państwowa ziemia rolna (mimo tej masowej wyprzedaży jej zasoby wynoszą jeszcze ok. 1,5 mln ha), będzie w dyspozycji ANR, a podstawowym sposobem jest zagospodarowania będą wieloletnie dzierżawy, a nie sprzedaż.

więcej

źródło: wgospodarce.pl

Podziel się artykułem na: Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top